• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Oddalam moje dziecie do zlobka.Jestem w kawiarni obok w razie co tak mi kierowniczka zasugetowala.Troche w srodku gardla jest gula myslalam ze jej nie bedzie.Myslalam ze troche bede miala czas z nia sie pozegnac a tu lup zabrano mi ja i juz.Moze to lepiej😪 a tak sie cieszylam ze idzie.Dziwadlo ze mnie🥴
U mnie tez zaczęła się adaptacja w żłobku zobaczymy jak będzie. Ja tez tak się czułam jak syna do zlobka puściłam. Nie pochodził długo bo się odrazu rozchorował 🤣I znów byliśmy razem w domu. Ja mam zlobek w domu i widzę różnice jak wychowują się dziewczyny a jak syn.
Na adaptacji mamy nie strofowały dzieci kiedy moim córkom zabierali zabawki. Myśle, ze to takie głupie przeświadczenie, ze sobie te maluchy tak świetnie radzą 🤣
Problem polega na tym, ze moje córki od urodzenia walczą ze sobą o zabawki na śmierć i życie 😉 Jedna potrafi drugą ugryźć, albo walnąc w mazak.
 

Załączniki

  • Screenshot_20220902-204417_Chrome.jpg
    Screenshot_20220902-204417_Chrome.jpg
    223,5 KB · Wyświetleń: 75
U mnie tez zaczęła się adaptacja w żłobku zobaczymy jak będzie. Ja tez tak się czułam jak syna do zlobka puściłam. Nie pochodził długo bo się odrazu rozchorował 🤣I znów byliśmy razem w domu. Ja mam zlobek w domu i widzę różnice jak wychowują się dziewczyny a jak syn.
Na adaptacji mamy nie strofowały dzieci kiedy moim córkom zabierali zabawki. Myśle, ze to takie głupie przeświadczenie, ze sobie te maluchy tak świetnie radzą 🤣
Problem polega na tym, ze moje córki od urodzenia walczą ze sobą o zabawki na śmierć i życie 😉 Jedna potrafi drugą ugryźć, albo walnąc w mazak.
Maluchy przeżywają zawsze , jedne okazują emocje inne odreagowują zachowaniem. Moja córka pod koniec pobytu w żłobku nie chciała tam być, ostatecznie zabrałam. Teraz zaczynamy przedszkole. Niestety nie jest dobrze, w przedszkolu jakoś się trzyma, trochę popłacze ale w domu nie odstępuje mnie na krok, dosłownie wchodzi na mnie, płacze jak znikam jej z pola widzenia. Emocje są ogromne, trzeba przetrwać.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry