• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Ja jeszcze nie, ale gdy tylko pojawi się ta możliwość, to zrobię to. Wyznaje zasadę, że szczepię na wszystko, co się da.
Ja chorowałam jako chyba 7 latka. I spoko. Ale nie chciałabym, aby moja zachorowała jako taki mały dzidziuś, albo właśnie nie przechorowala w odpowiednim momencie, bo bym sobie nie darowała... Jako nastolatka czy dorosła, bo to wpływa m.in na płodność. Nikomu nie życzę, ale wiadomo, swojej córce przede wszystkim nie życzę naszych doświadczeń... Jeśli oczywiście chciałaby mieć dzieci kiedyś.
moj maz np nie byl szczepiony i jak starsza corka szla do zlobka to nam pediatra powiedziala, zeby zaszczepic jego tez. I poszli sie razem szczepic.
Jak tu zawsze wspominam historie z nadzego otoczenia jak 6tyg noworodek prawie umarl na krztusiec, bo mama sie w ciazy nie zaszczepila.
Tez wyznaje zasade, ze lepiej zaszczepic juz potem sobie pluc w brode.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry