Chyba zrozumiala ,ze sie zapedzilaJprd gdzie takich ludzi jak ona robią.
Pewnie jej kopara opadła.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Chyba zrozumiala ,ze sie zapedzilaJprd gdzie takich ludzi jak ona robią.
Pewnie jej kopara opadła.
A jak dajesz radę naukowo. Ja wróciłam do niczegoDziewczyny rosną. I chorują, ale na szczescie nie jakoś częściej, niż większość dzieci.
Dostaliśmy się do państwowego zlobka. Jest 26 dzieci w grupieAle Panie dają sobie rade. Podziwiam, bo ja serio czasem mam dość. Jeszcze syn dokazuje, taki wiek.
Mimo, ze nie narzekam na opiekę w zlobku. Jest serio bardzo dobra. Tp wypadki się zdarzają i ostatnio Janina miała pierwsze szycie. Dobrze, ze oko całe
Ostatnio mieliśmy chyba CoVid w domu. Mąż najgorzej zniósł. Saturacja mu spadała. Reszta dzieciakow katar.
Ogółem to dajemy rade jakoś. Ale pogodzenie pracy i tej trójki to hardcore. Ciagle na zwolnieniach. Syn się ciagle spóźnia do szkołyBo z rana jest sajgon. W domu tez pranie prawie wejdzie mi samo do pralki. O reszcie pisać nawet nie będę
Trzeba obniżyć standardy bo idzie zwariować.
Coś jest na rzeczy. Córka przeziębiona, nie jakoś ciężko ale widać po niej że chora. Mnie dziś wszystkie "kości " bolą. Czekam u siebie na rozwój sytuacji.Teraz sa te testy w aptece 4 w1.
Może zrób. Teraz podobno rsv i covid szaleje.
Ja mam doswoadczenoe i z prywatna i panstwpwa placowka.Mis9a pd 14moesiaca przez rpk chodzila do prywatnegp zlobka teraz do pamstwpwego.Roznoca jest ogromma na plus prywatnej placowki.Zauwazylam ze paniom z pamstwowej-mimo ze to mlode dziewczyny-nic sie nie chce.Nie sa tak kreatywne jak z prywatnej.Warunki lokalowe sa okropne.Malutka sala ze klaustrofobi mozna dostac.I na wszystko dawac kase.trzeba.A.szczegolnie r9dzice oszaleli i wymyslaja co z jakoej okazji kupic paniom.Paranoja.Gdyby nie kasa Misia zostalaby w tej prywatnej placowce.A jak dajesz radę naukowo. Ja wróciłam do niczegowszystkie kontakty zdechły. Mam ostatnie miesiące aby wyprostować sytuację. Nie jest łatwo.....myślę o odejściu z pracy.
Ps ja mam same dobre doświadczenia z państwowymi placówkami. U nas rodzice chwalą państwowe żłobki i ja im wierzę. W prywatnych dzieciaki mają często gorsze warunki lokalowe , a opiekunki zmieniają się jak w kalejdoskopie.
Słuchajcie co wyprawia się w internecie. Chyba jakieś boty odpowiadają na tematy o in vitro bo ciągle to samo. Mogłam tego nie czytać, mam zepsuty wieczór .
U mnie to chyba inaczej wygląda. Ja wróciłam do pracy i jeszcze bardziej wszystkich wkurzamA jak dajesz radę naukowo. Ja wróciłam do niczegowszystkie kontakty zdechły. Mam ostatnie miesiące aby wyprostować sytuację. Nie jest łatwo.....myślę o odejściu z pracy.
Ps ja mam same dobre doświadczenia z państwowymi placówkami. U nas rodzice chwalą państwowe żłobki i ja im wierzę. W prywatnych dzieciaki mają często gorsze warunki lokalowe , a opiekunki zmieniają się jak w kalejdoskopie.
Słuchajcie co wyprawia się w internecie. Chyba jakieś boty odpowiadają na tematy o in vitro bo ciągle to samo. Mogłam tego nie czytać, mam zepsuty wieczór .
podziwiam. Doktorat przy trojce w tym blizniakiU mnie to chyba inaczej wygląda. Ja wróciłam do pracy i jeszcze bardziej wszystkich wkurzam
Bo mam pomysł a potem znikam na L4
Nie wiem jak definiujesz kontaktybo może ja ich po prostu nie mam. I dlatego nie odczułam ich braku. Czasem myśle, ze pewnych rzeczy nie da się pogodzić. A Ci co mówią inaczej to tylko powodują niepotrzebny stres.
A co do zmiany pracy.. mój mąż tak się wahał. Bał się bardzo. W końcu odszedł z pracy i to była bardzo dobra decyzja.
Ja jako matka trójki dzieci nie wybrzydzamBo kto zechce kogoś kto ciagle na zwolnieniach. Jeszcze syn jest dzieckiem bardzo wymagającym.
Ja zaczynam myśleć o drugich studiach, bo znowu złapałam temat. A u mnie jak się zacznie to klękajcie narodyTylko pierw cholera rozprawa doktorska. A ona sie pisze i pisze
![]()
O kochana doktorat przy maluchachU mnie to chyba inaczej wygląda. Ja wróciłam do pracy i jeszcze bardziej wszystkich wkurzam
Bo mam pomysł a potem znikam na L4
Nie wiem jak definiujesz kontaktybo może ja ich po prostu nie mam. I dlatego nie odczułam ich braku. Czasem myśle, ze pewnych rzeczy nie da się pogodzić. A Ci co mówią inaczej to tylko powodują niepotrzebny stres.
A co do zmiany pracy.. mój mąż tak się wahał. Bał się bardzo. W końcu odszedł z pracy i to była bardzo dobra decyzja.
Ja jako matka trójki dzieci nie wybrzydzamBo kto zechce kogoś kto ciagle na zwolnieniach. Jeszcze syn jest dzieckiem bardzo wymagającym.
Ja zaczynam myśleć o drugich studiach, bo znowu złapałam temat. A u mnie jak się zacznie to klękajcie narodyTylko pierw cholera rozprawa doktorska. A ona sie pisze i pisze
![]()
Ja myśle, ze mam bardzo wyrozumiałe środowisko pracy. Boje się gdybym miała teraz pójść do „normalnej” pracy. To tez zależy jakie kto ma standardy. Ja ich nie mam jużpodziwiam. Doktorat przy trojce w tym blizniakiCzuje sie jak debil niegodny konwersacji z Toba
Respect!
Ja musze powiedziec, ze pierwsze 2,5 roku z dwojka pracujac 7h dziennie bylo ciezko, chwilami bardzo. Ale teraz juz zaczyna byc latwiej, spokojniej, bo obie juz sa bardzo samodzielne. No i nie choruja![]()