Martka - jesli Maly chce dawaj cyca ile wlazie. nie chodzi o to , ze jest glodny, potrzebuje bliskosci.Dzieci maja dwa rodzaje ssania, takie kiedy mleczko leci i takie kiedy po prostu chca possac piers i byc blisko mamy. Moja potrafila byc na piersi od 18 do 2 w nocy ( obejrzalam wszelkie seriale). Jak szlam pod prysznic to marudzenie nawet jak cyca nie bylo 10 minut. Tez sie zastanawialam czy to normalne. W poradni laktacyjnej, polozna kazali karmic jesli dziecko potrzebuje. Mala NIGDY nie ulala, NIGDY nie miala kolek ( a jadlam wszystko lacznie z fasolka po bretonsku, pomaranczami, truskawkami itp). Taka silna potrzebe ssania miala do konca 3 miesiaca, teraz najada sie szybciutko i nie chce siedziec na cycku, bo tyle ciekawych rzeczy do zabawy. Nie mart sie , ze sie przeje, dziecko potrafi to regulowac. sama bylam troche sfrustrowana jak Ala taka jadla, ale z tego co czytalam na forum karmienia piersia, sa takie dzieciaczki co tyle bliskosci potrzebuja. Odruch ssania to nie tylko jedzenie, to sposob na uspokojenie i wyciszenie.
Mi zajelo troche czasu ale nauczylam sie kiedy je a kiedy tylko ssie piersi. Przy jedzeniu ssanie dziecka jest dluzsze, czuc jak tak przeciagle zassysa i przelyka. Jak ssie bez jedzenie to pociagniecia sa szybsze, takie plytkie. Czesto od nich tez zaczyna zeby pobudzic piers. Nie wiem jak to opisac, poobserwuj Malego , moze zauwazysz roznice.
Ikasia- powodzenia!!!!
Kinga- fajnie, ze sie odezwalas. Mam nadzieje, ze wkrotce na stale zagoscisz tu na forum.
Co do dyskusji o rozkach, mialam nie uzywalam. Jak Pingwinek - wole miekkie, przytulne kocyki. Co moge polecic moja mama uszyla mi poszewki na rozek ( z poszewek na poduszki). Jest to praktyczne, bo nie trzeba prac calego rozka, tylko mozna zmienic powloczke.