lawendowy_sen
Fanka BB :)
Mazenka, jak chcesz, to mogę Cię uszczypnąć. Potem Ty będziesz szczypała mnie, żeby i do mnie dotarło.
Zmykaj spać. Dobrej nocy w dwupaku
Zmykaj spać. Dobrej nocy w dwupaku

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

Sylwia super ze ze zdecydowałaś sie zostać dłużej z maluszkiem a ze juz planujesz kolejna próbę to szacunek. Ja bym bardzo chciała miec dwoje dzieci ale boje sie nawet pomyśleć o kolejnym in vitro leczeniu, przygotowywaniu sie i szczepieniach. Mój maz juz planuje kolejna dwójkęale to przecież ja biorę te wszystkie chormony i sterydy. Chciałabym strzelić naturalsika za drugim razem
kiedyś sie udawało ale kiedyś miałam lepsze amh
Napewno twój Eryk potrzebuje tyle zabawek? Weź pod uwagę ze każdy z rodziny i znajomych coś kupi, zaraz dzień dziecka i kolejne prezenty , zanim mały to wszystko ogarnie to jeszcze troszkę czasu masz.
.
. Jeszcze dostałam 2 pary ślicznych bucików z coccodrillo od mojej ukochanej asystentki. I na tym koniec. Mój mąż nie utrzymuje kontaktów z rodziną. Ja mam małą rodzinę i ... bardzo na niej się zawiodłam. To bardzo bolesny dla mnie temat...bo co można powiedzieć jak babcia kocha wnuczkę, a wnuka ma w głębokim poważaniu. Od tygodnia wychodzę z założenia że z rodziną najlepiej na zdjęciu...Nie zrozumie swojej mamy. Może to ja mam dziwny światopogląd, ale jakbym ja miała dwoje wnucząt to robiąc zakupy dla jednego kupiłabym coś drugiemu. Moja mama poszła na zakupy z siostrzenicą i obkupiła ją, jeszcze przez telefon mi opowiadała, że kupiła jej kurtkę, buciki, etc. Potem przyszła do nas i oczywiście o Wiktorze nie pomyślała. Kurcze to nie chodzi o kasę, ale o gest. Jakby moja mam nie miała pieniędzy to sama bym jej dała, żeby coś kupiła. Dla mnie się liczy pamięć i wystarczyłaby jakaś grzechotka za 5 zł. Jednak u mojej mamy są dzieci gorsze i lepsze, z wnukami widzę to samo. Ale na co ja liczyłam skoro moja mama przyszła w pierwszy i drugi dzień po moim powrocie ze szpitala, a potem słuch o niej zaginął? A przecież mieszka przez ścianę i wystarczy otworzyć drzwi.
Szybko zleciało :-). Trzymam kciuki za poniedziałek.He he Sylwia - ja jednak widze ze nie ma co za duzo planowac z dzieciaczkami bo zycie i tak zweryfikujePamietam jak pisalas zadnych smoczkow;-) A teraz pozostanie w domku - ale wiesz bardzo sie ciesze ze jednak zostajesz z Wiktorkiem dluzej - taki maly babelek napewno przywiazany do mamusi i tez nie chce bez niej byc
Takze fajnie ze bedziesz dluzej cieszyc sie macierzynskim no i jestem pelna podziwu ze tak szybko myslisz o kolejnym
![]()
.Bardzo się cieszę że u Was wszystko w porządeczku.
.) Ale na szczęcie liczymy tylko na siebie a od nich niczego się wiecej nie spodziewałam więc wszystko ok.
.

Powodzenia jutro urodzisz tak samo jak ja w 38 tyg. i 2 dniuMelduję, że jestem nadal w dwupaku. Mam zamiar wytrzymać do poniedziałku hehe. Nie mogę uwierzyć, że jutro ostatni dzień w ciąży
. Nie ogarniam forum, bo albo śpię, albo latam po mieście, sklepach, porządkuję po raz setny pokoik i torbę, a później padam i znowu śpię... Dziwnie tak. I nie ma co kryć, delektuję się ostatnimi chwilami z brzuszkiem... To dziwne, ale nadal jestem totalnie spokojna, jakby nie docierało do mnie, że mogę już odliczać godziny, zero stresu
.
Jutro nadrobię co u Was słychać, jak tylko się wyśpię, dobranoc hehe, odmeldowuję się.

Felicita ja mam takie kołatania byłam u kardiologa i powiedział , że są po to aby wyrównać ciśnienie ponieważ mam niskie co prawda nie są aż tak częste ale czasem też łapią mnie w nocy . Nie wiem jak u Ciebie to wygląda bo ja jestem dopiero w połowie drogi a Ty już na końcu zadzwoń może do swojego lekarza i podpytaj co się dzieje .