reklama

ciężaróweczki po in vitro

majka nawet nie wiesz jak ja Tobie zazdroszczę gór, my z mężem nie pzrepadamy za morzem ale w góry na narty to co roku latamy.

genna zakładaj suwaczek i juz z nami zostań

Minni czyli za niedługo będziesz iała piękne spotkanie ze swoim malenstwem.

genna dzieki za informaje o Kubusiu teraz to już tylko do rzodu.
 
reklama
Dziewczyny, wiem jak bardzo czeka sie na dobre wiesci i jak wspieramy sie nawzajem , po dlugim milczeniu loguje sie aby doniesc , ze Szyszka urodzila cudnego synka. Wiadmosc podpoatrzona na fb , mam ja w znajomych i widziałam, ze Jej maz wrzucil zdjecie bobaska. Mysle, ze jak Szyszka dojdzie do siebie to wszystko opisze. Maly mial przeszlo 4, 5 kg:szok:.


Kwiatuszku- juz wysylam fluidy.
 
Dziewczyny, żyję i chyba już jest ok (odpukać, tfu, tfu) ale przez chwilę myślałam już że będzie krucho - po zabiegu spadło mi ciśnienie i dostałam jakiegoś skurczu - nie chciał odpuścić przez ponad godzinę - myślałam że to znak że coś poszło nie tak. Dwa dni nie najlepiej się czułam ale dzisiaj już jest lepiej, mam nadzieję że najgorsze za mną. Wyniki za jakieś 3 tygodnie więc za kciuki na razie nie dziękuję bo jeszcze się przydadzą :tak:

Z góry przepraszam że tylko o sobie ale brzuch nadal nie pozwala mi na dłuższe siedzenie przy kompie a wiadomo - nie chcę ryzykować, także zmykam do łóżka :tak:
 
Szyszka - gratuluję:) myślalyśmy że od dawna Antoś jest już z Tobą a tu taka niespodzianka:) jak będziesz mogła napisz więcej szczegółów:)

Martaczi - wielka ulga, że już lepiej. Tyle przeszłaś w ciąży a tu jeszcze takie problemy, wierzę że to już ich koniec i teraz będziecie cieszyć się już tylko sobą:)

Infinity - leż i się nie nadwyrężaj. Ja leżałam trzy dni non stop, dwa polegiwałam, dopiero poźniej wstałam. Napewno nie zaszkodzi, a lepiej uważać. Powodzenia
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry