reklama

ciężaróweczki po in vitro

Aniołeczek to ja Ci zazdroszczę. Ja w biurowcu mam remont i po prostu koniec świata jest. Nawet azbest wynoszą. W poniedziałek jak będę u lekarza to wybłagam zwolnienie. Wszystko, żeby nie czuć i słyszeć tego wszystkiego. Kucie, wiercenie, cięcie metalu - wyobraźcie sobie.
 
reklama
Co do rozstepow to ja mam straszna tendencje do rozstepow i bylam pewna ze bede miala w ciazy. Ale nie dostalam ani jednego! Smarowalam kremem ziajka, robilam masaze i naprzemienny prysznic codziennie. Nie wiem czy to od tego nie distalam ale bylam zdziwiona ze nie wyszly
 
aniołeczek ja tez siedze w domu w dresikach :) smieje sie ze codziennie mam sobote (w nd obiad u rodzicow, wiec to jakis obowiazek jest, a sobota taka miła w dresie w domu i nic nie musisz)
troche juz sie boje ze odlezyn dostane od tego siedzenia w domu, ale na razie czytam ksiazki i tak sie wciagam ze tu az calymi dniami nie zagladam hihi
 
Ja tam codziennie do robotki śmigam ;-) chociaż dzisiaj rano żałowałam, że nie mam zwolnienia - wczoraj miałam ciężką noc, niewiele spałam i rano ledwie się zwlekłam z łóżka:baffled: A teraz bym najchętniej już poszła spać.
 
Czesc Wam, ja za to wczoraj ryczalam pol dnia....rano zapomnialam wziac tabletki na cisnienie i tak mi skoczylo, ze dajcie spokoj...i sie przejmowalam ze przeze mnie moglam cos dzidzi zrobic. Teraz sie stresuje...chce juz srode!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry