Genna ciąża Cie nie oszczędza, też mam nadzieje ze białko spadnie przy kolejnym badaniu, pocieszające jest tylko to że jesteś juz na ostatniej prostej
Kotuska Oszczędzaj sie kobitko, też mi brzuch szybko sie stawial, usłyszalam od lekarki tylko ze w czasie twardnienia nie dotykać brzucha.
Ewelina jak tam u Ciebie??
Milena fajne te literki, ja też mam takie w 3d,które sobie juz ładnie wiszą nad łóżeczkiem ;-).
Wczoraj zadzwonilam do położnej, myslalam ze sie nie zgodzi by być przy porodzie bo troche późno sie z tym obudzilam, ale na szczęście powiedziala ze nie ma problemu

, w środę idziemy się z nią spotkać do szpitala. A no i rozwiala moje wątpliwości co do porodu u nas w szpitalu, bo slyszalam ze trzeba miec 37 by u nas rodzić, jedni mowili ze skonczone 37 a inni ze juz od poczatku. Ona powiedziala ze juz jak bedzie 36+6tc to u nas mogę.Powiedziala ze od 37tc ciąża jest donoszona :-) i jakoś z tą informacją jest mi lżej na duchu, bo prawie dotrwałam, no jeszcze 3 dni, mimo rozwarcia i skroconej szyjki. A i tak coś czuje ze Zośka tak szybko nie bedzie chciala wyjść na ten świat

, nic mi nie dolega, czuje sie dobrze, czasem tylko te kłucia w szyjce, ale na tym etapie to chyba normalne.
Dziś z mężulkiem rozpracowywaliśmy monitor oddechu, oczywiscie moja suczka też nam w tym pomagala, leżąc w łózeczku hehe.