• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

ja mam wizytę na 18.00, więc jeszcze tyle czasu...oboje z M wstaliśmy dzisiaj strasznie niewyspani na szczęście ja nie idę dzisiaj do pracy:-p trzymajcie kciuki, sny jakieś dziwne miałam i przerażające :baffled: żeby się nie sprawdziły.
 
reklama
kate_p7 - trzymam kciuki za usg, ale jestem pewna, ze to tylko formalność ;-)

Aisa79 - sto lat! Wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :-)

Ciekawe czy liskka się rozpakowuje... mam nadzieję, że sprawnie pójdzie i się nie namęczy!
 
Hej Dziewczyny,
Nie odzywałam się, bo na koniec ciąży dopadły mnie chyba wszystkie choroby ciążowe, cholestaza, PIH. Mieliśmy więcej szczęścia niż rozumu, we wtorek na wizycie okazało się, że jednemu maluchowi spada tętno i szybko karetką do szpitala. Cesarskie cięcie odbyło się wieczorem. Tak więc 13 maja po 23 na świat przyszły maluchy Mateusz (prawie 2300g i 50 cm) Zuzia (prawie 2200g i 50cm). Z małym były chwilowe problemy i jest w inkubatorze, ale jest coraz lepiej. Więcej szczegółów napiszę jak trochę ochłonę.
 
Aisa, wszystkiego najlepszego z okazji urodzin :) Bezproblemowego porodu przede wszystkim i zdrowego malucha :-)
Kate powodzenia na wizycie :) Będzie dobrze :)
Luize, gratuluję maluchów - bardzo ładna waga przy bliźniakach. Niech synek powraca do formy i żebyście mogli szybko wyjść do domu ;-)

Smerfeta, szok co piszesz. No ale obym nie przechodziła tego. A może tak jak piszesz - każda odczuwa to inaczej, chociaż spodziewam się, że do przyjemnych to nie należy.

Liskka, kciuki za Was i za małego liska. Może wreszcie zdecyduje się wyjść :)
 
Luize a wczoraj tak myślałam o Tobie ale zasnelam i nie zdążyłam przywołać Cię do tablicy :) a Ty takie wieści przynosisz! :-D
Gratuluję!!!! Maluchy bardzo duże jak na bliźniaki, prawie takie jak moja Aluska :-) Niech teraz zdrowo rosną i cieszą rodziców :-)
Będziesz miała kogoś do pomocy w domku? I czy wiesz już kiedy wracacie do domu?


Anulla ja jestem wyjątek w tych sprawach więc Ty się nie przejmuj. U mnie nawet był problem przy transferze przez tą moją szyjke. Miałam nadzieję że porod sn trochę ją naprawi ale nie dane mi było bo córcia zaszalala z pepowina ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry