Siemaneczko;-)
No właśnie jedną ręką macham wózek, a drugą piszę;-)
Mam mega wymagający model;-)Hess dobrze to opisała;-)
W piątek kończymy 3 m-ce, jeszcze nic nie potrafimy, jak na te 3 m-ce, ale co tam

Synek dużo je z butli, poleży max 15 min sam, potem płacz, uspakajanie, skakanie na piłce, bo musi być ciągle w ruchu, i próba odłożenia do huśtawki, przyśnie na chwilę, budzi się płacz, bo nie ma mamy i znowu po raz setny to samo tego dnia, czyli piłka, czasem w wózek jest kładziony, ale trzeba machać wózkiem, bo wyczuje brak ruchu i budzi się mój terrorysta;-)
Nie ma lekko;-)Ale jak się uśmiechnie, to słodziak niesamowity;-)Nosimy się w chuście i skaczemy na piłce, bo nienawidzi jak się stoi lub chodzi;-)
Za dwa m-ce próba kolejnego podejścia do transferu, zobaczymy co będzie;-)Nie liczę na ciążę, szczerze;-)Ale może mile się zaskoczę;-)
Szkrabek napisz mi swoje dane, to Cię znajdę na fejsie i wyślę zaproszenie, to pogadamy;-)
Pozdrawiam wszystkie mamusie;-)