• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Misia...lekarze mowia, ze jest dobrze, to tego sie trzymaj...lez, nie ruszaj sie...jeszcze tylko kilka tyg i bedziesz pewna, ze maluszek ma lozysko i nic juz sie nie odklei!
powiedzial mi lekarz skad biora sie take krwiaki? mozliwe jest to, ze powoduje to ten clexane?

sznurki...graty! super wiesci!:tak:

Kate...ja tez mam klucia i ciagniecia...tak to juz jest, ze nasze maluchy rosna w zastraszajacym tempie, macica musi sie dostosowac, zeby bylo im dobrze. nie przejmuj sie, jak cie bardzo boli to poloz sie na chwile, wez no spe i lez...nic zlego sie nie stanie!
 
reklama
madzialenak...tak , jestem na zwolnieniu, prawie od samego poczatku..tylko co jakis czas zagladam, w sprawach kryzysowych do pracy...
moja praca jest dosyc ciezka i psychicznie i czasami fizycznie, wiec wolalam nie ryzykowac... z reszta szef mi zabronil przychodzic:rofl2:
 
Ja tez nie chodze do pracy i raczej juz nie wroce. Nie wiem, czy to, ze pracowalam bylo powodem, ze poronilam, ale teraz postanowilam dmuchac na zimne i odpoczywac ile sie da. Od dnia transferu jestem na zwolnieniu. Jeszcze tydzien do mojego usg, juz nie moge sie doczekac, ale tez bardzo sie boje. U mnie w rodzinie wszystkie dziewczyny pracowaly praktycznie do porodu, ale ja bohatera zgrywac nie bede:)
 
Kate, miliaa macie rację, moja praca też jest stresująca, a pozatym za chodzenie do pracy w ciąży medalu nie dają. Ja od 14.01 jestem na zwolnieniu i już nie wrócę do pracy.
 
madzialenak...masz racje, tym bardziej, ze ja mam czasami tak, ze moj organizm zasypia na stojaco, mdli mnie i nie ma sensu meczyc sie z tym w pracy...
ty tez czytalam masz mdlosci, co radzisz? ja pije czasem herbate z imbirem i herbatniki przed wstaniem z lozka, a tak to staram sie jesc co 2 godziny, ale czasem i to mi nie pomaga:-p
 
reklama
Mi pomagaja biszkopty w lozku, woda, banany i kisiel..staram sie cos przegryzac czesto, wychodze na spokojne spacery, dzisiaj tez usiadlam sobie na tarasie. Powietrze chyba pomaga mi najbardziej, nie wchodze w ogole do kuchni, obowiazki kuchenne przejal maz:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry