Cześć Dziewczyny! Miałam krótką przerwę w dostępie (nawalił mój dostawca netu) ale już nadrobiłam wszystko co napisałyście.
Coś za dużo nam się pojawiło "szpitalnych" historii - trzymam za Was mocno kciuki!
Kretwianka - trzymaj się dzielnie, oby wyniki się szybko poprawiły
Misia - ależ Ty masz przejścia - za Ciebie też mocno trzymam kciuki, wierzę ze wszystko będzie OK i z każdym dniem będzie lepiej i lepiej. Odpoczywaj ile tylko czujesz, że chcesz i potrzebujesz. Ty i maleństwo jesteście teraz najważniejsze.
dorex - Ty także o siebie dbaj !
U nas OK ale też muszę się Wam przyznać, że bardziej czuję brzuch (ciągnięcia, kłucia) teraz - w II trymestrze niż w I. Są one co prawda lżejsze ale częstsze.
Dziś byłam u genetyka w sprawie moich wyników PAPPA i w zasadzie niczego nowego się nie dowiedziałam - więc na 99% pozostajemy przy naszej decyzji - nie robimy amiopunkcji. Przekaże relację z wizyty męzowi jak wróci z pracy i ostatecznie podejmiemy ostateczną decyzję. Ale dziś jestem już duuuuuzo bardziej spokojna - i dzięki męzowi (za jego rozsądne podejście) no i mój rozum w koncu zaczął być wykorzystywany

Jutro mam "standardową" wizytę ginekologiczną - nie mogę się doczekać aby podejrzeć maluszka! Mam nadzieję, że wszystko OK, dawno go już nie oglądałam - więc dziś na bank połowę nocy mam z głowy. A Maluszek? Może pokaże nam co ma między nóżkami?