• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Cześć Dziewczyny! Miałam krótką przerwę w dostępie (nawalił mój dostawca netu) ale już nadrobiłam wszystko co napisałyście.
Coś za dużo nam się pojawiło "szpitalnych" historii - trzymam za Was mocno kciuki!
Kretwianka - trzymaj się dzielnie, oby wyniki się szybko poprawiły
Misia - ależ Ty masz przejścia - za Ciebie też mocno trzymam kciuki, wierzę ze wszystko będzie OK i z każdym dniem będzie lepiej i lepiej. Odpoczywaj ile tylko czujesz, że chcesz i potrzebujesz. Ty i maleństwo jesteście teraz najważniejsze.
dorex - Ty także o siebie dbaj !

U nas OK ale też muszę się Wam przyznać, że bardziej czuję brzuch (ciągnięcia, kłucia) teraz - w II trymestrze niż w I. Są one co prawda lżejsze ale częstsze.
Dziś byłam u genetyka w sprawie moich wyników PAPPA i w zasadzie niczego nowego się nie dowiedziałam - więc na 99% pozostajemy przy naszej decyzji - nie robimy amiopunkcji. Przekaże relację z wizyty męzowi jak wróci z pracy i ostatecznie podejmiemy ostateczną decyzję. Ale dziś jestem już duuuuuzo bardziej spokojna - i dzięki męzowi (za jego rozsądne podejście) no i mój rozum w koncu zaczął być wykorzystywany :)
Jutro mam "standardową" wizytę ginekologiczną - nie mogę się doczekać aby podejrzeć maluszka! Mam nadzieję, że wszystko OK, dawno go już nie oglądałam - więc dziś na bank połowę nocy mam z głowy. A Maluszek? Może pokaże nam co ma między nóżkami?
 
misia tez sie ciesze że dobre wieści czytam ile to my musimy przechodzic .... eh u mnie dzis spokoj choc za prędko cieszyłam się z odejścia mdłości bo dzisiejsza noc dała mi popalić nie wiem ale moj juniorek prowadzi nocny tryb zycia wszytskie dolegliowsci bólowe kłujące i mdlace zaczynaja się wieczorem do 4 rano :angry:
wszytskim mamom zdrowka i milego popołudnia zycze:)
 
A ze mnie znowu leci ta brązowa maź. Skąd jej się tyle bierze? Niewiele mnie pociesza, że to nie żywa krew. Dziś raczej nie zrobią mi już usg i będę cały weekend się martwić.
 
reklama
Misia - myślę o Tobie cały czas i trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze. Masz rację - leż w szpitalu ile się da. Tam odpoczniesz więcej niż w domu. Trzymaj się ciepło :****
Dorex - współczuję - ale zawsze to pod dobrą opieką jesteś, jakby cokolwiek się miało dziać (tfu tfu tfu) to jesteś pod dobrą opieką.
CO to za laski które palą cichaczem w kiblu bądąc w ciąży....mój mózg tego nie ogarnia....słowo daję...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry