Hej Kiwisia! Trochę mnie pocieszyłaś, ale wiesz sama - trudno oanować strach, gdy ciągle coś boli albo płynie krew. Teraz niby nic nie leci, ale ciągle pobolewa z tej prawj strony. Kate - ja bym poszukała lekarza z dobrym usg. Mnie ta prawa strona pobolewała od samego początku i dopiero teraz profesor od usg prenatalnego (bo u nas on jest szefem całego oddziału położniczego) dopatrzył się odklejania błony. Gdzieś przeczytałam, że to ponoćwcale nie takie łatwe do zobaczenia na usg. Jaj myślałam, że to blizna po laparoskopii albo macica sie rozciąga. Kiwisia - tak jak pisała Coleta, są sprawy ważne i ważniejsze. Ja nie mogę narzekać, wielu ludzi z dużą wyrozumiałością podeszło do mojej sytuacji. Tylko jeden kolega wypowiedział mi wspólny lokal, bo ... Z nim nie spotykałam się od października i nie dyskutowałam o jego potrzebach. Zabawne, bo ja od października na zwolnieniu jestem i nawet w kancelarii od tego czasu nie byłam :-) ale mam go gdzieś. Poradzę sobie bez niego. Wyszło szydło z worka - zamiast zapytać, czy mi jakoś nie pomóc, to jeszcze pretensje, że mu nie nadskakuję. Boli mnie trochę brzuch i nie mogę spać. Biję się z myślami, czy prosić o kolejną nospę. Kiwisia, czy wtedy Tobie zdiagnozowali jakieś odklejanie? Chciałabym zasnąć i obudzić sie za miesiąc w momencie, gdy profesor mówi, że już wszystko sie zabliźniło.