reklama

ciężaróweczki po in vitro

kwiat_lotosu wiesz ja nie mowie,ze za kilka lat wrocimy po jednego braciszka,albo siostrzyczke,ale wiesz to za kilka lat, bo narazie nasze blizniaki mnie kopia,wiec chca byc najwaznijesze i tak narazie jest.
Chcialabym wziac je wszystkie ,ale 9mrozuniu to ma duzo:)No chyba ze w lotto wygramy:))
Ja zawsze mowilam,ze chce je oddac , ogolnie pobrali mi 17 czy 19 kumulusow i 11 pieknie sie zaplodnilo,wiec dlaczego nie mialabym komus pomoc.
Juz chcialam raz,ale nie ma w Polsce takiego czegos jak adopcja zarodka ze wskazaniem -wiec dalismy sobie spokoj.
dla mnie to takie w sumie naturalne, komus pomoc -po co mam mrozic te bidoczki, jak gdzies moga wyrosnac piekna dzieciaczki:))
 
reklama
ja czuje sie dobrze, nie mialam zadnych dolegliwosci ciazaowych wiec super, nawet plecy az mnie tak nie bola:)Zoabczymy za jakis czas:)Moze jakies aniolki mi tam rosna -taaaaa watpie:-)
Lekarz tylko jeden powiedzial mi ze bedzie chlopiec i dziewczynka ,ale to bylo jakies 10 tygodni temu wiec tam sie moglo wszystko pozmieniac:)
 
małekropki parka super sprawa :)) Zazdroszczę :) Ja zawsze marzyłam o córeczce, jak się okazało, że prawdopodobnie 2 chłopaczków to się dziwnie czułam, jakby mnie ktoś oszukał. Byłam pewna, że będzie choć jedna córeczka :D Ale kilka dni później zaakceptowałam ten fakt i zaczęłam się cieszyć, tym bardziej gdy widzę tę dumę na twarzy męża, gdy ktoś mu gratuluje 2 synków :) Fajnie będzie, mam nadzieję że jeszcze się doczekamy i córci :) Najważniejsze żeby dzieciaczki były zdrowe :)
 
kwiat_lotosu kochana widze,ze chyba ciezko Ci bylo zaakceptowac fakt,ze bedzie dwoch chlopcow.
Mi to bylo obojetnie -nigdy sie nie nastawialam,dlatego teraz tez sie nie nastawiam,ze bedzie parka,bo jeszcze sie pozmienia i co:)
Najawazniejsze ze dzieciaczki beda zdrowe:)
 
Hej dziewczynki.....a ja dzisiaj odebrałam wyniki z laboratorium...krew w miarę, trochę hematokryt niski:(:(....toksoplazmoza wszystko ujemne, aż sie zdziwiłam bo myslałam ze moze przynajmniej już mam przeciwciała....i trochę sie teraz boję bo w domu taki zwierzyniec!!!!!!!ale za to w moczu mam bakterie:(:(
 
Szarlotka a jakie masz zwierzęta w domu? Bo ja mam 2 kotki:-)Na poczatku jak staralismy sie o dziecko,to ludzie straszyli mnie toksoplazmozą złapana od kotów,że az sie wystrzaszyłam i zrobiłam badania sobie na toksoplazmoze,wynik był negatywny.Póżniej poczytałam w necie i dowiedziałam,ze toksoplazmoze łapie sie najczesciej od pracy w ogródku,od niemytych owoców.Jak juz zaczelismy sie leczyć w klinice leczenia niepłodnosci,powiedziałm mojemu ginowi,ze mam 2 koty,a on sie usmiechnał i powiedział,ze to w niczym nie przeszkadza:-)
Eweli mój mąż jest funkcjonariuszem,wiec doskonale cie rozumiem
Widze,ze mamy takie same podejscie,mnie sie nawet wydaje,ze to,ze byłam od transferu w domu,nie musiałam chodzic do pracy,wypoczywałam i niczym nie denerwowałam sie,korzystnie wpłyneło na zagnieżdzenie sie zarodka:-) Dla mnie najważniejsze jest malenstwo w brzuszku,tez długo na nie czekałam i nie chce niepotrzebnie ryzykowac
 
malekropki wizytę mam dopiero 3 czerwca czyli za półtora tygodnia....a te bakcyle to myślicie poważne???? Mam się bać???
Kasia30 ja mam w domu psa(owczarka niemieckiego) dwa koty:):)czyli jak ty, dwie papugi egzotyczne, chomika i żółwia....:)
 
szarlotka mnie sie wydaje,ze bakteriami w moczu nie pownnas sie tak bardzo przejmowac,one zawsze są i to liczne.Najlepiej,zeby twoje wyniki obejrzał gin i on wtedy powie co i jak.Ale moim zdaniem nie masz co sie niepokoic na zapas
 
reklama
Hej tak Was podczytuje troche mam nadzieje,ze nie macie za zle:) wszystkim Wam kibicuje,i jestescie super! nie przejmujcie sie gadaniem jakis wsiowych bab! jestescie super babki bo tyle poswiecilyscie by miec swoje dzieciątko i to jest najwazniejsze.Trzymam za Was kciuki

szarlotko ja mialam cala ciaże bakterie w moczu nic dziwnego to nie jest:) polecam do picia herbatke z żurawinki:)

Pozdrawiam:) i obiecuje wiecej sie nie udzielac;) ale czytac bede pewnie czasem,bo temat ciekawy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry