• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Ja najbardziej przeżywałam każdą porażkę, bo podchodząc do kolejnej procedury miałam jeszcze większe nadzieje niż przy poprzedniej i porażka bolała bardziej, przy ostatniej próbie prawie wogóle nie wierzyłam, podeszlismy tylko dlatego żeby nie zarzucić sobie potem że nie zrobiliśmy wszystkiego co mogliśmy.
Nawet nie wyobrażasz sobie jakim zaskoczeniem były dwie kreski na teście :-) nie mówiąc już o dwóch zarodkach na usg :-P

Napisane na C6603 w aplikacji Forum BabyBoom

Kurcze to tak jak u nas. Starania, nieudane próby, załamanie.. Potem zdecydowaliśmy się nawet na adopcję, przeszliśmy cały proces i już było tylko czekanie na dziecko, a tu zadzwoniła babka z kliniki, że może chcemy podejść raz jeszcze, bo za 2 mce wygasa program i przepadnie nam szansa.. Ja nie chciałam już przez to przechodzić bo psychicznie bałam się że nie udźwignę kolejnej porażki, ale Mąż powiedział spróbujmy, żebyśmy nigdy nie żałowali danej nam szansy. No i tak jakoś poszło :)


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
Kurcze to tak jak u nas. Starania, nieudane próby, załamanie.. Potem zdecydowaliśmy się nawet na adopcję, przeszliśmy cały proces i już było tylko czekanie na dziecko, a tu zadzwoniła babka z kliniki, że może chcemy podejść raz jeszcze, bo za 2 mce wygasa program i przepadnie nam szansa.. Ja nie chciałam już przez to przechodzić bo psychicznie bałam się że nie udźwignę kolejnej porażki, ale Mąż powiedział spróbujmy, żebyśmy nigdy nie żałowali danej nam szansy. No i tak jakoś poszło :)


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
Dobrze że podeszliscie ostatni raz, ja zawsze mówię że trzeba wykorzystać każdą możliwość żeby nie żałować :-)

Napisane na C6603 w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry