Pingiwnek- mnie bardzo pomagały kiwi na mdłości. I żurek. I łyczek koli (ale tylko z puszki lub szklanej butelki, bo wyczuwałam smak plastiku).
Co do lotów - gdzieś słyszałam, że w ramach Europy, to ok. Ale te dalsze loty nie są wskazane, trzeba brać clexany itd.
Ja bardzo dużo jeździłam samochodem w pracy (bo jestem prawnikiem z dużą ilością procesów), praktycznie codziennie miałam gdzieś rozprawę. Dlatego przy pierwszej wizycie poprosiłam ginekologa o zaświadczenie, że jestem w ciąży i odmówiłam wyjazdów. Miałam do 9 miesiąca pracować przy biurku, ale kilka dni później byłam już w szpitalu. Nie chciałam ryzykować podróży w ciąży.
Coleta - rzeczywiście nasze Maluszki w podobnym tempie rosną :-)
My dziś meble Małej zamówiliśmy. Pokój wybitnie nieforemny, ale na szczęście mamy super stolarza i coś tam wykombinujemy. Ściany są kremowe, wykładzina i meble brązowe (wykładzina już była, jest właściwie nowa - żal wymieniać). Dodatki wybieramy w kolorze lasu i leśnych zwierzątek - więc te ciemne brązy chyba nie będą raziły. Cały dom tak mamy urządzony. Mała dostanie półki na całą ścianę z przeznaczeniem na zabawki i książeczki oraz jedną wielką szafę. Na ścianę mamy nalepki "leśne zwierzątka", pościel to też "leśne zwierzątka". W pokoju ma wielkie okno, a z niego widok na las i drewniany domek babyjagi. Mam nadzieję, że jej się spodoba ten styl i nie będzie wielbicielką różu :-)