• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Cześć kobietki. Ja jestem już wykończona tą chorobą, nie mam już siły. W nocy nie mogę spać bo kaszel męczy jak tylko się położę. Całą noc na siedząco tylko drzemałam po 10,15 minut po 2h zaczęłam się już dusić tym kaszlem i się poryczałam z tej bezsilności, cały czas się martwię o malutką, bo już mnie brzuch boli od kaszlu. W dzień robię inhalacje, więc w miarę daje radę, ale w nocy masakra...
Na szczęście mała dziś szaleje w brzuszku :) No to się wygadałam.
 
Cześć kobietki. Ja jestem już wykończona tą chorobą, nie mam już siły. W nocy nie mogę spać bo kaszel męczy jak tylko się położę. Całą noc na siedząco tylko drzemałam po 10,15 minut po 2h zaczęłam się już dusić tym kaszlem i się poryczałam z tej bezsilności, cały czas się martwię o malutką, bo już mnie brzuch boli od kaszlu. W dzień robię inhalacje, więc w miarę daje radę, ale w nocy masakra...
Na szczęście mała dziś szaleje w brzuszku :) No to się wygadałam.
Rozumiem cie...ja z kaszlem walcze juz 3 tydz...teraz juz jest lepiej...ale pamietam jak brzuch bolal przy tym kaslaniu i probach wykrztuszenia...caly czas pilam mleko z miodem ale lekarz powiedzial ze miod moze podrazniac i przez to kaszle wiecej...mialam poc mleko z maslem...i zaparzony majeranek...do tego tabl do ssania *spam* i codziennie pije pylek pszczeli i nareszcie jest lekka poprawa...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry