A ja wam podam przykład.
Wizyta z NFZ jest punktowana 3,5 pkt, gdzie NFZ za punkt płaci 8,70 zł. To jest 30,40 zł.
Wizyta z usg i badaniami labo jest płatna 7 pkt. To jest 60,90 zł. Gdzie przychodnia za badania w lab płaci ok. :
- morfologia 7zł
- mocz 8 zł
- glukoza 6 zł
- grupa krwi 35 zł
- przeciwciała Toxo IgG 22zł
- przeciwciała Toxo IgM 22zł
- cytologia 30 zł
- HCV 35zł
- HBS 25 zł
- VDRL 15 zł
itd. itd.
- usg 60 zł
Więc suma sumarum przychodnia kierując pacjentkę na badania itp. dopłaca do wizyty. Zazwyczaj jest tak, że lekarz ma płacone 50 % z tego co nfz płaci przychodni i jeszcze mu z tego ściągają połowę za badania na które skieruję.
Ja dokładnie wiem, że nam się to należy. Tylko te pieprzone koszyki świadczeń są do dupy. Powinno być każde badanie przez NFZ wycenione i za nie powinni płacić. Takim systemem jak mamy to w życiu nie będzie dobrze. Skierowanie dostaniesz od lekarza, który chce pracować za darmo, albo ma zysk z innych szpitali itp. Takie są realia służby zdrowia z drugiej strony.
Jak się chodzi prywatnie to nic nie przysługuje, tylko skierowanie do szpitala możesz dostać.