• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Madzialenak wiesz sama jestem w szoku. Zadzwonił do mnie facet ze sklepu ok 16 i mówi, że ma dobrą i złą wieść. Już myślałam, że nam nie chcą stelażu brązowego zrobić albo w ogóle musimy kolor zmienić a on mówi, że wózek jest do odbioru. Ja w tym momencie :szok: On do mnie mówi, że wczoraj do niego dzwonili i mówili, że wysyłają. On myślał, że żartują ale jak dzisiaj przyszła przesyłka to już wątpliwości nie miał. I jest idealnie taki jak chcieliśmy.

Dodam, że mąż do kościoła poszedł. Wyjście z domu zajęło mu 20min bo nie chciał się z wózkiem rozstawać. :-D Nie mogę się nacieszyć. Do jutra stoi w pokoju. Jutro go złożymy i wyniesiemy.
 
reklama
Odebrałam wyniki morfologi... hemoglobina spadła do 11,2 a poprzednio miałam 12,2 - norma to 12-16. Mam się martwić?
Wypiłam już sok z buraków i zaraz wyszukam jak tu mogę podwyższyć tą hemoglobinę.
 
Tak, biorę witaminki. Znalazłam przepis na zakwas z buraków, to zrobię i będę piła. Wielu osobom podniósł poziom hemoglobiny.
Ja wiem, ze hemoglobina w ciąży moze spadać, ale czy u mnie to nie za szybko?
 
Moje drogie cięzaróweczki in vitrowe, jestem staraczką in in vitrową po 2 nieudanych próbach. Wczoraj trzecia próba crio 2 blastków(ostatnich)
Mam do Was pytanie co robiłyście po transferze, że się udało? macie jakiś przepis? środki ostrożności leżałyście plackiem? chodziłyście czy zupełnie normalny tryb życia ja w poprzednich dwóch prowadziłam normalny tryb życia ale nie dźwigałam mimo to nie udało się chce teraz zrobić wszystko żeby było ok, wiec jak na razie od wczoraj baaaaaardzo dużo leżę, i ostrożnie chodzę.
Co polecicie?


Wesołych, rodzinnych Świat Dla Was:)
 
malinus powodzenia! Ja kilka dni po transferze odpoczywalam praktycznie caly czas, a potem juz normalnie funkcjonowalam, ale nie pracowalam. To nie jest regula, trzymam kciuki, odpoczywaj i staraj sie myslec pozytywnie.
 
reklama
malinuś trzymam mocno kciuki :-) Ja od punkcji byłam na L4 ze względu na pracę. Dużo lezałam i odpoczywałam. Chodziłam na krótkie spacerki z psem (ale dopiero od 5dpt) i leciutkie zakupki. Duużooo piłam i starałam się stosować do diety białkowej. Powodzenia :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry