dorex3
Fanka BB :)
Kate z liczeniem to różnie bywa, jedni każą liczyć inni nie. Normalnie zaczyna się liczyć od ok 30 tc (choć słyszałam też że od 28 tc).
Co do sposobów liczenia to też są dwie szkoły:
1. 1 x dziennie o tej samej porze (chociaż niektóre źródła podają 3 x dziennie) w ciągu godz powinnaś naliczyć min 10 ruchów maluszka i nie wliczamy w to czkawki
2. zapisujemy godz pierwszego ruchu i dziesiątego i powinno się to zmieścić w ciągu 2 godz.
a no i każą udać się do lekarza jeśli:Jeżeli twój maluszek wykonał mniej niż dziesięć ruchów w ciągu dwóch godzin albo jeśli ruchy dziecka się zmieniły, np. stały się gwałtowne lub zauważyłaś jakąkolwiek inną zmianę.
Jakbym miała tego słuchać to bym non stop na izbie przyjęć siedziała bo mam czas kiedy mała 3-4 godz się nie melduje a innym znowu razem tak mnie kopie że nie mogę wysiedzieć a za godz np. tylko leciutko puka...
Mi lekarz nie kazał liczyć i nie liczę tylko jak mała ma dłuższy czas ciszy to ja ją zaczepiam i wymuszam reakcję czymś słodkim albo jakąś niewygodną dla mnie pozycją i wtedy mała się melduje:-)
łooomatko
ale elaborat popełniłam....
Co do sposobów liczenia to też są dwie szkoły:
1. 1 x dziennie o tej samej porze (chociaż niektóre źródła podają 3 x dziennie) w ciągu godz powinnaś naliczyć min 10 ruchów maluszka i nie wliczamy w to czkawki
2. zapisujemy godz pierwszego ruchu i dziesiątego i powinno się to zmieścić w ciągu 2 godz.
a no i każą udać się do lekarza jeśli:Jeżeli twój maluszek wykonał mniej niż dziesięć ruchów w ciągu dwóch godzin albo jeśli ruchy dziecka się zmieniły, np. stały się gwałtowne lub zauważyłaś jakąkolwiek inną zmianę.
Jakbym miała tego słuchać to bym non stop na izbie przyjęć siedziała bo mam czas kiedy mała 3-4 godz się nie melduje a innym znowu razem tak mnie kopie że nie mogę wysiedzieć a za godz np. tylko leciutko puka...
Mi lekarz nie kazał liczyć i nie liczę tylko jak mała ma dłuższy czas ciszy to ja ją zaczepiam i wymuszam reakcję czymś słodkim albo jakąś niewygodną dla mnie pozycją i wtedy mała się melduje:-)
łooomatko
ale elaborat popełniłam....


trochę się przestraszyłam, ale wszystko wrocilo do normy za chwile