• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Cześć,
Ale fajnie, że się nas tu tyle zrobiło :) Witam nowe dziewczyny i życzę spokojnych pozostałych tygodni!
Dużo z Was już faktycznie na ostatnich metrach, jednak ten czas leci bardzo szybko, choć przez różne dolegliwości się czasem dłuży.
I znów minął tydzień, na szczęście teraz jest co robić, w lecie będzie zastój i pewnie będę odliczać nie tygodnie, tylko dni. A może jakoś uda mi się zagospodarować czas. Jak słyszę o tych dolegliwościach z końcowych miesięcy to aż się obawiam - pamiętam, że w 9 miesiącu z synkiem prawie depresji już dostawałam, tak się źle czułam. Wszystko mi już przeszkadzało. Mam nadzieję, że będzie choć trochę lepiej.
Mój ginekolog na usg genetycznym nawet nie spoglądał na płeć, od razu zaczął się śmiać, że za wcześnie, że najwcześniej od 17 tygodnia. Ale wiele z Was już wie, nie wiem, od czego to zależy. Pewnie od ginekologa :D
Mam wizytę w tę środę, może uda się już dojrzeć. Obiecałam sobie, że zacznę wymyślać imię jak już będę znać płeć, wystarczająco trudno się zdecydować na imię, więc nie chcę sobie dokładać pracy. Jeśli będzie synek, to miał być Maksymilian (przy pierwszym synku nie mogliśmy się zdecydować z 2 imion i w końcu padło na pierwsze, a Maksymilian ma na drugie, drugi synek miał mieć na odwrót - ale tyle tych Maksiów się zrobiło, że się zaczęliśmy zastanawiać) - ale nie myślimy na razie zbyt intensywnie, teraz i tak czekamy na wieści odnośnie płci.
Życzę Wam spokojnej reszty weekendu :)
 
Marcysiowa to podziwiam, mnie ostatnio ta moja niedołężność mocno drażni zwłaszcza że zawsze żyłam mega aktywnie... zaczynam rozumieć starszych ludzi jak trudno im się żyje:-(
 
Dziewczyny,

Trochę off-topic, ale może komuś się przyda dzisiejsza informacja na onecie:
Pobieraczek ma swych naśladowców. Nie daj się nabrać
Ja sama kliknęłam kiedyś w pobieraczka i dostawałam wiadomości z groźbami, na szczęście znalazłam na jakiejś stronie radę (wypowiedzenie umowy zawartej na odległość do 3 miesięcy bez konsekwencji) i wysłałam list polecony z wypowiedzeniem. Ale jak to mówią, lepiej zapobiegać, niż leczyć...
 
Marcysiowa to podziwiam, mnie ostatnio ta moja niedołężność mocno drażni zwłaszcza że zawsze żyłam mega aktywnie... zaczynam rozumieć starszych ludzi jak trudno im się żyje:-(

dorex, mam to samo. Moja jedyna aktywność teraz to spacery, lekkie ćwiczenia co kilka dni. Właśnie za oknami widzę maratończyków - zazdroszcze im jak cholera.
Ale stwierdziłam ostatnio także, że poza oczywistymi agrumentami (czekamy na dziecko, macierzyństwo itp) ciąża i wielki brzuch dał mi też dodatkową motywację aby nigdy się do takiego stanu nie doprowadzić (otyłość) bo strasznie ciężko się tak żyje (kłopoty z oddychaniem czy tak banalnymi czynnościami jak zawiązywanie butów czy zakładanie skarpetek)
 
Hej kobietki. Ja dzisiaj pechowy dzień mam. Ledwo wyszłam z domu spadłam ze schodów. Tzn poślizgnęłam sie i "usiadłam" na schodach. Poza obitą kością ogonową ze mną i dziewczynami wszystko ok. Tylko pupa boli...
 
Marcysiowa ojej! uwazaj na siebie.
Ja dzis wslu****e sie w ruchy, caly dzien spacerowalam na zakupach wiec raczej brak wyraznych oznak, teraz leze i czekam... Slyszalam ze na tak wczesnym etapie ruchow nie czuc codziennie, pozatym zalezy jakm sie dziecko ulozy jak jest jeszcze takie male
W nocy nie moglam spac, po raz pierwszy w ciazy bol glowy byl tak silny ze myslalam ze padne.. wkoncu wzielam pól apapu i wreszcie przeszlo - dziekuje Madzielanek za rade ;-)
U nas nie za ciepło ale piekne slonko :tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry