nieagatka
Fanka BB :)
Mieszko też chciałam, no ale to też decyzja męża niestety musi być![]()
Mojemu M nawet sie podoba, moze udaloby sie go namowic, ale tu gdzie mieszkamy nikt by tego nie wymowil [emoji38]
Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Mieszko też chciałam, no ale to też decyzja męża niestety musi być![]()
Ja zawsze chciałam synka Michała po dziadku. Mąż uparł się na Antosia i ostatecznie zostało Antoni Michał. Tylko u nas ma być dziewczynka. Moje babcie to Janina i Zofia. Zofia wg mnie może być, ale moja mama nie chce żeby wnuczka miała imię jak jej teściowaTo imie laczy rodzine moja i meza. Moj tata, meza brat, nasi wujkowie, pradziadek tak mieli/maja na imie. I pewnie jakby mial byc chlopiec to pierwszy bylby Andrzej wlasnie.
Moj dziadek byl Albin. Drugi pewnie takmialby na imie. Bardzo dobre skojarzenia z nim mam.
Napisane na ALE-L21 w aplikacji Forum BabyBoom
Dziewczyny a czy wchodzicie z mężami do gabinetu gdy macie wizytę u lekarza prowadzącego ciążę? Przyzwyczaiłam się, że na wizyty w klinice chodzi się razem. Niedawno miałam pierwszą wizytę u lekarza, który będzie prowadził ciążę (wcześniej chodziłam jeszcze do mojego lekarza w klinice). Zauważyłam, że w kolejce do gabinetu czekały same kobiety, a gdy weszłam z mężem jakoś dziwnie się poczułam, bo było tylko jedno krzesło dla pacjenta. Oczywiście lekarz przyjął nas bardzo miło i za chwilę znalazło się miejsce dla męża. Tylko zastanawiam się czy faktycznie kobiety z mężami tak rzadko chodzą na wizyty. Kiedyś do ginekologa na takie zwyczajne kontrolne wizyty chodziłam sama, ale wydawało mi się, że w ciąży chodzi się razem, bo przyszły tata pewnie też chce zobaczyć maluszka na usg. Teraz zastanawiam się czy wchodzić z mężem gdy będę miała kolejną wizytę.
A z tymi imionami dla chlopakow jak macie fajne pomysly to wrzuccie cos.
Ja zawsze chciałam synka Michała po dziadku. Mąż uparł się na Antosia i ostatecznie zostało Antoni Michał. Tylko u nas ma być dziewczynka. Moje babcie to Janina i Zofia. Zofia wg mnie może być, ale moja mama nie chce żeby wnuczka miała imię jak jej teściowa![]()
No to miała farta. Moja teściowa skończyła pięćdziesiątkę i nadal dostaje oficjalne pisma z wersją męską swojego imienia.Wybacz ale nie da sie przewidzieć co bedzie siedziało w głowach dzieci za 7 lat, a idąc tym tropem to do każdego imienia można dopasować rymowanke.... chodzi o osluchanie... i o samo dziecko, ja miałam w przedszkolu koleżankę Krzysztofę (Krzysia) i nigdy nie była przezywana ani mylona z chłopcem, moze to zasługa pani przedszkolanki a moze jej samej bo była bardzo miła koleżanka i nikomu nawet do głowy nie przyszło ,żeby ja przezywać [emoji6]
"Będziesz szczęśliwa"-powiedziało Życie "...ale najpierw nauczę Cię być silną"
Hej jasani. Fajnie, że jesteś. Jak się czujesz? Blanka też mi się mega podoba[emoji4]Cześć dziewczyny, od jakiegoś czasu podczytuję Was. Wiele z Was pamiętam z wątku o in vitro. Postanowiłam do Was dołączyć. Widzę, że na tapecie wybór imion. U nas z kolei jest problem z imieniem dla chłopca. Dla dziewczynki mamy już o jakiegoś czasu - Blanka. 01.12 ide dopiero na prenatalne i może wtedy coś lekarz zasugeruje. Zobaczymy. Pozdrawiam wszystkie ciężarówki![]()
Kurcze nie umiem Ci pomóc, bo my całą ciążę chodzimy do kliniki nadal i zawsze jesteśmy razem na wizycie ale tam to normalneDziewczyny a czy wchodzicie z mężami do gabinetu gdy macie wizytę u lekarza prowadzącego ciążę? Przyzwyczaiłam się, że na wizyty w klinice chodzi się razem. Niedawno miałam pierwszą wizytę u lekarza, który będzie prowadził ciążę (wcześniej chodziłam jeszcze do mojego lekarza w klinice). Zauważyłam, że w kolejce do gabinetu czekały same kobiety, a gdy weszłam z mężem jakoś dziwnie się poczułam, bo było tylko jedno krzesło dla pacjenta. Oczywiście lekarz przyjął nas bardzo miło i za chwilę znalazło się miejsce dla męża. Tylko zastanawiam się czy faktycznie kobiety z mężami tak rzadko chodzą na wizyty. Kiedyś do ginekologa na takie zwyczajne kontrolne wizyty chodziłam sama, ale wydawało mi się, że w ciąży chodzi się razem, bo przyszły tata pewnie też chce zobaczyć maluszka na usg. Teraz zastanawiam się czy wchodzić z mężem gdy będę miała kolejną wizytę.
My dla chłopca mieliśmy Staś zaplanowane ale też oldschoolowe i Wy zagranicą mieszkacie z tego co kojarzę to mało uniwersalne...A z tymi imionami dla chlopakow jak macie fajne pomysly to wrzuccie cos.
Nam w klinice powiedzieli, że mogą ciążę prowadzić do max 12 tygodnia.Kurcze nie umiem Ci pomóc, bo my całą ciążę chodzimy do kliniki nadal i zawsze jesteśmy razem na wizycie ale tam to normalne
---32tc---