• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

sony
zgadzam sie z dziewczynami
musisz cos z tym zrobic, bo bedziesz miala jeszcze gorzej

ja 8 lat bylam w zwiazku , ktory probowalam na sile ratowac.
nie bylam traktowana dobrze, najbardziej nienawidzi
am zdania : jak ci sie nie podoba to spier... aj!
no to spier..olilam :-)
rozwiodlam sie 2 lata temu i jestem szczesliwa
Teraz mam wspanialego meza, na ktorego moge liczyc w kazdej sytuacji.
i jest cudownie.
dzis np wstalam i gdziekolwiek spojrzalam byla przyklejona karteczka z napisem KOCHAM
swieze pieczywo czekalo na mnie i pyszne pomidorki :-)

i o to chodzi!!!
 
reklama
Milego dnia Wam zycze:) u nas od poczatku byly jasno wytyczyne granice, wiadomo, ze czesto musze cos zasugerowac i powiedziec, ale zawsze sobie we wszystkim pomagalismy, wazne jest chyba tez zaufanie do tego co robia nasi partnerzy, nawet jak czasem wiemy, ze zrobilybysmy cos lepiej, dobrze jest pochwalic. Moja siostra ma trojke chlopcow i meza, ktory z woda na herbate ma problem, bo po prostu nie chce.. Wczoraj kupilam pierwsze staniki i pizamke :)
 
Sznurki ale męża masz romantycznego :tak: pozazdroscic tylko!

Oskaa gratuluje synka :-) ale nam się siusiaków nazbierało :-D

Milla dzieki za radę z ta nospą, ja od 2 tyg nie biore już nawet luteiny i mama ze 2-3 razy dziennie taki chwilowy lekki skurcz w macicy.. martwi mnie to więc zaczelam brac nospe narazie raz dziennie, za 4 dni do gina więc mu powiem o tym to moze karze mi spowrotem luteine brac.. Tez miewacie takie lekkie skurcze? a tobie Millia przeszlo ci po tych lekach?
 
Adus...ciesze się, ze mogłam pomoc. mnie nospa pomaga, chociaż czasem czuje, ze ten brzuch mi się stawia jeszcze. no ale ja większość czasu leze, wiec to może dlatego lepiej jest u mnie. dobrze, ze masz wizyte u gina, on ci na pewno podpowie co robic dalej. takie skurcze sa o tyle niebezpieczne, ze może skaracac się przez to szyjka...także już niedługo ci się wyjasni wszystko. ty masz wizyte za 4 dni a ja za 5 :-) wierze, ze przywieziemy same dobre wiadomości!

ale się u nas pogoda skiepściła:dry: maz pojechal na podyplomowke, a ja chyba dziś przeniosę się do rodzicow, bo samej to już nie umiem być:sorry2: ja dopiero za tydzień jade na podyplomowke swoja i mam egz konczacy, oby lekarz pozwolil mi pojechać, bo chciałabym mieć to już to z glowy:tak:
 
Millia ale dzieciatku te skurcze nie zaszkodza? sa raczej delikatne i tylko te 2 , 3 razy .. boje sie o szyjke bo ja mialam 37 mm 4 tyg temu, ostatnio to nie wiem bo nie powiedzial ale mowil ze nie ma nie wydolnosci i wszystko ok... a przeciez jeszcze 4 miechy:szok: Ja mam pracowac jeszce 2 miesiqace.. ale w pracy czuje sie super, tylko siedze przy biurku.. jak lekarz bedzie kazal to pojde szybciej na L4.. Ja podyplomówki jeszce 3 zjazdy i obrona dyplomu mnie czeka 6 lipca!:szok: no i musze jeszce prace napisac...:-( Millia powodzenia na egzaminie a wizyta napewno bedzie udana jak zawsze :tak::tak::tak:
 
czesc dziewczyny. Juz od jakiegos czasu was podczytuje i musze powiedziec ze tylko dzieki wam przetrwalam jakos te 12 dni do testu. No i mam do was pytanie. 10 dnia po transferze ( 6 dniowe blastocysty mialam podane) test z moczu mialam lekka druga kreske. dzisiaj poszlam na bete ale wyniki dopiero w poniedzialek. Jak myslicie jestem w ciazy ?
 
Agniecha, ja miałam bladziocha w dniu bety. Miałam nie robić ale nie wytrzymałam czekając na telefon z kliniki i... sikłam :-)
Beta potwierdziła bladziocha - mam ogromną nadzieję, że tak będzie i u Ciebie i trzymam kciuki!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry