• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Coleta - dobry wybór. Mnie się to imię bardzo podoba. I ładne zdrobnienie - Lenka. Mi się wydaje, ze to imię przestało już funkcjonować jako skrót od Magdalena, bo od lat nie wychodzi z pierwszej trójki najchętniej dawanych dziewczęcych imion.

Wózek odesłany. Z uwielbieniem patrzę teraz na naszą emmaljungę, która wydaje mi się wózkową kruszynką. Jutro zawozimy kółka do napompowania i szykujemy się poważnie do porodu. Dzis wchodzę w 36 tydzień, a Małgonia urodziła się w 37 tyg. Koleżanka twierdzi, że zmieniłam się na twarzy i mam twardy brzuch, więc poród się zbliża... Wypiorę wieczorem pościel Lidusi i będę czekać :-)

Lawendowy - pięknie się Twój organizm zachowuje!!!
Dzięki Kwiatuszku za listę klinik z refundacją. Czy jest gdzieś regulamin refundacji? Zastanawialiśmy się po przeczytaniu tej listy, czy gdybyśmy się zgłosili przed porodem, to może też jeszcze byśmy się załapali...
Aczkolwiek, moja gdyńska Gameta się nie załapała...
 
Ostatnia edycja:
reklama
witam :-)

No i powtórzyłam dziś badanie moczu i wynik lepszy. Mi się wydaje, ze wczoraj mi chyba mały uciskał od nocy do rana, bo w nocy jak robiłam siusiu i rano to b. mało. No nie wiem...
A dziś i przejrzystość lepsza, bilirubina nieobecna, leukocyty w normie 0-3, no tylko tyle, ze bakterie nadal b.liczne :baffled: Zobaczymy co dr na to.
Ale wyczytałam, ze w ciąży właśnie jest większy ucisk i do końca nie mozna opróżnic całego pęchcerza i przez to pojawiają sie bakterie.
 
Czesc Dziewczyny,

Iksia
, wydaje mi sie,ze lepiej abys zostala w domu. Niegdy nie wiadomo co wyniknie z takiego spotkania ze wspolpracownikami a stres i problemy nie sa Ci potrzebne ,tym bardziej teraz.

Ma ktoras z Was moze kontakt z Gotadora??? Ciekawe co tam u niej.

MILEGO DNIA KOBITKI :-)
 
Oskaa wszystko możliwe z tymi bakteriami, ja wczoraj zanim wyszłam z domu poszłam do wc wysikałam się i nie minęło 20 sekund i znów szłam do wc i znów sikałam. Myślałam, że tak już nic nie ma, a tu niespodzianka.
Misia ale ja mam już leżące L4 niestety.
Wklejam fotkę z lotu ptaka zrobioną przed chwilką.
Zobacz załącznik 564282
21 tydzień i 1 dzień, mały waży niecałe 400g.
 
Sylwia zus jeszcze nie przejmie placenia...bo na L4 jestem dopiero od 4 dni...dokladnie od 3 czerwca...wiec jeszcze za czerwiec placi pracodawca...a wczesniej bylam na urlopie, wykorzystywalam zaległy....

Ale nie będę jechać na tą imprezę...chociaz troszke mi szkoda...ale z drugiej strony..dluga podroz, tam tez caly czas na nogach...a potem będą gadać....muszę się nauczyć żyć bez pracy...co nie jest latwe:P
 
reklama
Ikasia - Maleństwo najwazniejsze!!! Ja próbowałam pracować na poczatku. Trafiłam do szpitala, było nieciekawie. Za długo wszystkie się starałysmy, aby teraz ryzykować. Po moich przejściach z krwotokami, odklejaniem kosmówki i łozyska dużo leżę, nigdzie specjalnie nie jeżdżę. ODROBIMY TO KIEDYŚ :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry