• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

reklama
Mam doła że nie dałam rady:( że się poddałam i wymusiłam tą cc. Oxy mnie złamała. Mój też mi powtarza, że najważniejsze że mamy zdrowe dziecko, ale gdzieś mi tam w głowie siedzi to jako porażka i nie daje spokoju:(
Dobra, już nie truję. Może jak dojdę do siebie fizycznie to mi minie.
To jest normalne odczucie ta tak mam do tej pory bo mi pomogli kleszczami i też praktycznie dziecko wyjeli.Kilka dni temu bratowa urodziła naturalnie 2 dziecko pierwsze cc i mówi że parla 3 razy pierwszy raz dziecko się obniżyło 2 wyszła główka A 3 parcie dzidzia już na zewnatrz...Ja myślę kurde A ja nie dałam rady i zaraz myślałam nad tym.
Wiadomo trzeba się cieszyć zdrowym dzieckiem ale gdzieś te myśli i wyrzuty w nas siedzą i tego nie da się wyprzeć z głowy także nie przejmuj się gadaniem" ciesz się że dziecko zdrowe i nie marudz" właśnie marudź wyrzuć to z siebie i wtedy poczujesz ulgę.
 
@Iskra_82 jeszcze Ci napisze że rak samo jak ty mialabym doła że skończyło sie cc jeśli bym je miała bo chcialam tego uniknąć tylko i wyłącznie dlatego żeby wrócić jak najszybciej po następna dzidzia.Niczym się nie przejmuj i te wyrzuty to normalne odczucie nas kobiet.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry