Dziewczyny pomóżcie... siedzę w domu z Anastazja praktycznie całe dnie sama. Mąż pracuje 10 godzin i jeszcze do domu prace przyniesie... Anastazja wcale nie posiedzi chyba ze... ogląda telewizor.. wstyd sie przyznać ale tylko wtedy mam chwileczkę by cokolwiek zrobić... jest spokojna jak sie ja nosi... na brzuchu ryczy, na macie ryczy, w kołysce ryczy... jedyne co to sporadycznie Bujak... w dzien śpi godzinę od 8-9 i tyle... spać chodzi o 24 i wstaje Ok 6... mam zatem 6h ale po całym dniu maratonu nie Mam siły na nic. Idę spać. Proszę uratujcie mnie radami co ja mam robić, jak ja zabawiać? A najgorsze to to ze wcześniej gdy widziałam ze senna to brałam na ręce, smoczek, szum i śpi.. w teraz sie zmieniło i gdy nie usnie na chwile z cyckiem to nie śpi wcale. Oczywiście wyjęcie cycka czy podmiana na smoczek nie wchodzi w grę... całe dnie marudzi chyba ze właśnie to tv. Mam wyrzuty sumienia ale czasem nie mam siły by zrobic cokolwiek...