• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

ciężaróweczki po in vitro

Moja ma to samo, chyba taki etap, sprawdza na co sobie może pozwolić. Głównie obrywa mój mąż, tata (dziadek) i najgorsze że pies... Można gadać, prosić, krzyknąć nic nie działa, a zołza się jeszcze chichra...
U mnie dodatkowo Dorotka wyrywa nam włosy. Tylko patrzy żeby chwycić i wyrwać zwłaszcza w nocy. Kiedy zawyję z bólu to ona płacze że na nią głos podnoszę. No cóż ostatnią noc spałam w czapce a mąż poszedł do fryzjera i ogolił się króciutko.
 
reklama
U mnie dodatkowo Dorotka wyrywa nam włosy. Tylko patrzy żeby chwycić i wyrwać zwłaszcza w nocy. Kiedy zawyję z bólu to ona płacze że na nią głos podnoszę. No cóż ostatnią noc spałam w czapce a mąż poszedł do fryzjera i ogolił się króciutko.

Nieźle... U nas jak ktoś już krzyknie z bólu, pies zapiszczy to śmiech, nic jej nie rusza. Trzeba przeczekać :'(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry