fredka84
Fanka BB :)
No ja teżNo teraz to tylko marzę o CC![]()
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
No ja teżNo teraz to tylko marzę o CC![]()
Haha spokojnie ja nic nie czułam przy cc ale nigdy też noe odważyłam się oglądać filmików o cc jakoś ta wiedza nie jest mi potrzebnaTak, ja też z tych wrażliwcówJa się nawet kikuta boję
Ale mam nadzieję, że jakoś go ogarnę
![]()
Ja nie mam doświadczenia ale tak to sobie właśnie wyobrażam, bardzo mi przykro, że nie mogę SN, a teraz przy SN jest ochrona krocza i duże wsparcie w szpitalach. I najważniejsze, że szybko można się cieszyć dzieckiem, a nie myśleć o bólu. Tak mi intuicja mówi, ale ile ludzi tyle preferencjiRodziłam sn i CC. Zdecydowanie lepiej wspominam sn. Po porodzie sobie wstałam i poszłam pod prysznic. Dużo łatwiej opiekować się dzieckiem i ogólnie nie odczuwasz bólu, w zasadzie wszystko mija jak urodzisz. Po CC ból utrzymuje się przez kilka dni, nie można tak sobie zeskoczyć z łóżka jak maluch płacze. Jeśli miałabym wybór to chyba opcja sn ze znieczuleniem jest ok.
Te spodenki nie mają typowej gumy, to taki szeroki elastyczny pas, nic dziecka nie uciska.Tak mi cos sie wydaje ze pajac luzniejszy niz spodenki w pasiekazda rada cenna dzieki!
![]()
Mi to tam wg nie straszneja tylko powiem, ze przy poerwszym cc mialam chyba z deka za malo znieczulenia i to rozrywanie czulam. Nie szarpanie tylko bol - nie polecam. Przy drugim czulam tylko ze cos tam grzebia i to juz byl luzik![]()
Jej, przykro mi z powodu Twojego doświadczenia ale zazdroszczę Ci podejściaMi to tam wg nie straszneja jakieś trzy lata temu poszłam na zabieg usunięcia gózka który mi się zrobił przy kręgosłupie, w znieczulenia miejscowym jednak w trakcie zabiegu okazało się że badania obrazowe źle go ujęły i to nie był guzek tylko guzior rozmiaru piłki tenisowej zrośnięty z mięśniami i kręgosłupem
(na szczęście nie złośliwe dziadostwo) no i z zabiegu zrobiła się operacja
miałam 5razy podawane znieczulenie miejscowe a i tak wszystko czułam i widziałam
jak grzebie mi w środku ręka i np wyciąga mi kawałki tego guza i odcina go skalpelem
bajdełej takim samym skalpelem jaki ja używałam u siebie w pracy do oczyszczania twarzy
po wszystkim zaszyta i naćpana pojechałam do domu i myślicie ze poszłam na l4? Dzień później wróciłam do pracy i najlepsze że miałam odrazu trzy zabiegi z użyciem skalpela
i tak sobie wykonując zabieg myślałam jak to mi nim wycinali
E tam przykro, takie rzeczy się zdążają i nie ma co się roztrząsać nad nimi tylko iść dalej i się nie przejmowaćJej, przykro mi z powodu Twojego doświadczenia ale zazdroszczę Ci podejściaTeż bym chciała tak podchodzić do takich tematów
![]()