Kachar
Fanka BB :)
Hehe wczoraj wieczorem to już pomyślałam sobie , o tak trzeba się bzyknąć z mężem, niech się już dzieje co chce, poród czy nie.... ale zasnęłam@Kachar zboczuchu co tam fajnego ci się dzisiaj śniło?
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij
Hehe wczoraj wieczorem to już pomyślałam sobie , o tak trzeba się bzyknąć z mężem, niech się już dzieje co chce, poród czy nie.... ale zasnęłam@Kachar zboczuchu co tam fajnego ci się dzisiaj śniło?
Hehe wczoraj wieczorem to już pomyślałam sobie , o tak trzeba się bzyknąć z mężem, niech się już dzieje co chce, poród czy nie.... ale zasnęłam, więc tylko na myśleniu się kończy, w pierwszej ciąży to codziennie coś było, bez różnicy o której porze nawet, a teraz .... aż wstyd
![]()
Ty TEEEZZZZ ???!!!!To jesteśmy razem 84![]()
My mamy 4 letnią córcie, jak zaczęliśmy się o nią starać to w następnym miesiącu już byłam w ciąży( naturals) , potem w 2019r jak zaczęliśmy się starać o drugie to przez rok nic i tak trafiliśmy do Bociana, tam 4 inseminacje, i w końcu in vitro I się udało za 1 razem , został nam 1 mrozaczek i za rok po niego wrócęTy TEEEZZZZ ???!!!!no ten rocznik jest wyjątkowy
A powiedz wy mieliście jakiegoś mrozaka tak i po niego wrocilscie?
U mnie już wszystko chyba było, PCOS, endometrioza, dwa niedrozne jajowody. Cuda wianki, dwie procedury, 5 transferów. Z 1 procedury 4 blaszki, 2 tylko jedna jedyna i mam NatalkeMy mamy 4 letnią córcie, jak zaczęliśmy się o nią starać to w następnym miesiącu już byłam w ciąży( naturals) , potem w 2019r jak zaczęliśmy się starać o drugie to przez rok nic i tak trafiliśmy do Bociana, tam 4 inseminacje, i w końcu in vitro I się udało za 1 razem , został nam 1 mrozaczek i za rok po niego wrócę, lekarz mówił że jego zdaniem problem z drugą ciąża to wina źle zrośniętej blizny na macicy po pierwszej cesarce, teraz ma mi poprawić tą bliznę przy okazji cc, a u Ciebie Natalka z in vitro I teraz Basia naturals tak ?
Ehh jaknto życie się układa, mój znajoma po 6 latach starań podjęła decyzję o adopcji dziecka, przeszli szkolenia z psychologiem, wszystkie etapy które było trzeba, nawet znaleźli znajomego znajomych znajomych itd który gdzieś pracuje w domu dziecka czy coś takiego i miał pomóc im w adopcji noworodka ( podobno) ostatecznie sama zaszła, dziewczyna w szoku ! Pod koniec tamtego roku urodziła synka , a on ......... zasypia o 6 nad ranem , wyje w niebo głosy, a koleżanka przeszczesliwa, szokU mnie już wszystko chyba było, PCOS, endometrioza, dwa niedrozne jajowody. Cuda wianki, dwie procedury, 5 transferów. Z 1 procedury 4 blaszki, 2 tylko jedna jedyna i mam Natalkez tych poprzednich transferów same biochemiczne i puste jajo plodowe. Dokładnie 3 miesiące po porodzie ciąża na usg z bijacym serduszkiem. Normalnie krzyczała u lekarza taki to był szok dla mnie. 2021 r był dla nas bardzo ciężki. Gdyby ten ostatni transfer się nie udał miałam jechać za granicę po komórkę dawczyni. Z Łukaszem miałam przeprawę bo nie był w stanie zaakceptować mojego wyboru. Myślę że w końcu bym to jakoś przepracowała, na szczęście nie trzeba było
![]()
On to by chciał i od kilku dni bardzo ładnie je rączkami, sam mnie zaskoczył. Banana dawałam od początku w słupkach, czasami ziemniaka gotowanego a przy tym były papki a od paru dni jest ryk jak chce dać zupę, przez te jego problemy na początku życia kiedy krztusił się nawet mlekiem, czasami zdarza się teraz, że wodą to mam cykora, fakt pierwszą pomóc znam bo już musiałam skorzystać no, ale strach jest a z drugiej strony jak mu nie dać tych kawałków. Na razie robię wszystko na gęsto zupę czy owsianke, jaglanke, ale fakt muszę na te alantkowe popatrzeć żeby jakieś obiady dać do ręki.pozwol mu. Daj mu lyzeczke, Ty karm go druga. Niech eksperymentuje, tylko tak sie nauczy. Najwazniejsz eto obserwowac i nie wpadac w panike jak np sie zakrztusi - to proces, dzieci tak ucza sie jesc. Tylko w taki sposob zaczynaja ogarniac ze poza papka ostnieja inna konsystencja i co innego trzeba jezykiem i zebami zrobic zeby sobie z tym poradzic. Polecam np pancakes albo muffinki warzywne.
Ala antkowe ma mase przepisow dla takich maluchow, zdrowo i nie papki - dobre do eksperymentow.