gotadora
Fanka BB :)
Kiwisia współczuje przeżycia i nerwów i to akurat w takim momencie, gdy możesz znaleźć się na porodówce. Ja jakoś nie potrafię sobie wyobrazić podobnej sytuacji z moim mężem, ale tak sobie myślę - a może on też już tak się denerwuje i dlatego tak wybuchnął? Kochana - a przeprosił Cię chociasz? Jak on może q... sypać do żony przed porodem??? w ogóle do żony??? Musi Ci być na prawdę ciężko, a ja mam nadzieje że to tylko taka jednorazowa sytuacja przez stres przed porodem .... dzielna bądź nie daj się
a w więzieniach dostają pełnowartościowe posiłki, masakra.
teraz już będzie z górki.
Wyżal się TU i się już nie przejmuj, bo po co się masz stresować chłopem!
Wiem, że ciężko coś doradzić, ale proszę powiedzcie mi, co zrobiłybyście na moim miejscu? Tzn na naszym miejscu, bo ciągle jesteśmy na etapie szukania dobrego rozwiązania i jest ciężko :-(