reklama

Ciężarówki z nerwicą

Wytrzymasz. Nie przejmuj sie takimi incydentami. W ciąży hormony buzuja. Placze sie czesto. Kiedy masz takie objawy, albo atak. Sproboj rozwiazywac krzyzowke, albo czytac ksiazke. Serio mozg sie wylacza. Ja jestem z Tobą, przeciez wiesz ;)
Kochana tylko to chodzi o to, że całe nogi mi się trzęsą. Jakbym miała 40 stopni i wielkie dreszcze. Nie mogę tego opanować :(
 
reklama
Niczym się nie zdenerwowałam, wszystko samo przyszło :( dziś w dzień sporo płakałam. Zadzwoniłam do mojej psychiatry i jestem zawiedziona. Przed ciążą mówiła, że ma pacjentki które wcale nie odstawiaja leków, mi proponowała odstawienie na pierwszy trymestr, a później mówiła że zawsze można włączyć leki, a dziś ton się zmienił. Leki powiedziała że jedynie na własną odpowiedzialność :(
Może zmień lekarza?
Jak na własną odpowiedzialność? Przecież to lekarz jest od określenia stanu zdrowia i zapisywania odpowiednich leków... Powinien tak je dobrać, żeby nie wyrządzić krzywdy. Bardzo słabe podejście...
 
Może zmień lekarza?
Jak na własną odpowiedzialność? Przecież to lekarz jest od określenia stanu zdrowia i zapisywania odpowiednich leków... Powinien tak je dobrać, żeby nie wyrządzić krzywdy. Bardzo słabe podejście...
Czuje się taka pozostawiona sama sobie :( jeszcze mi powiedziała, że w ciąży można brać Spamilan. Brała ten lek któraś z Was?
 
Może zmień lekarza?
Jak na własną odpowiedzialność? Przecież to lekarz jest od określenia stanu zdrowia i zapisywania odpowiednich leków... Powinien tak je dobrać, żeby nie wyrządzić krzywdy. Bardzo słabe podejście...
W ciąży musialam brac antybiotyki pare razy i od kilku lekarzy slyszalam, ze mi zapisza na moja odpowiedzialnosc. Nikt nie chce miec kogos na sumieniu. Niestety z jednej strony straszne, a z drugiej ich rozumiem. Kazdy lek jakos wplywa na dziecko.
 
Czuje się taka pozostawiona sama sobie :( jeszcze mi powiedziała, że w ciąży można brać Spamilan. Brała ten lek któraś z Was?
Twój psychiatra chce ewidentnie się wykręcić z odpowiedzialności... bardzo słabe zachowanie. Jeżeli czujesz, ze jest już bardzo zle to szukaj innego psychiatry. Ja tak czekałam bo mówiłam, ze dam radę i wytrzymam. A wpadłam w totalny dół i gdyby nie leki to bym zrobiła chyba krzywdę sobie.
 
W ciąży musialam brac antybiotyki pare razy i od kilku lekarzy slyszalam, ze mi zapisza na moja odpowiedzialnosc. Nikt nie chce miec kogos na sumieniu. Niestety z jednej strony straszne, a z drugiej ich rozumiem. Kazdy lek jakos wplywa na dziecko.
Przepraszam, ale lekarz jest według mnie od leczenia i takiego doboru leków, żeby nie zaszkodzić. Jeśli proponuje coś dajmy na to - na moją odpowiedzialność, to powinnam dostać papier do podpisania, że biorę lek na własną odpowiedzialność. Skoro SSRI są lekami pierwszego wyboru w ciąży, bierze je pełno kobiet, lekarze je przepisują,to chyba wiedzą co robią. Dla mnie po prostu to dup@, nie lekarz.
 
Twój psychiatra chce ewidentnie się wykręcić z odpowiedzialności... bardzo słabe zachowanie. Jeżeli czujesz, ze jest już bardzo zle to szukaj innego psychiatry. Ja tak czekałam bo mówiłam, ze dam radę i wytrzymam. A wpadłam w totalny dół i gdyby nie leki to bym zrobiła chyba krzywdę sobie.
Zgadzam się w 100%! Ja już też nie mogłam, ciągłe wycie, zamartwianie się, rozdygotanie. Dziecko jest najważniejsze, ale matka i jej samopoczucie też jest ważne. Znam kobietę, która miała depresję całą ciążę, po porodzie nie zajęła się maleństwem i ostatecznie oddała dziecko do adopcji.
Wg mojej psychiatry, kardiologa i ginekologa niskie dawki seratoniny są mniej szkodliwe dla dziecka niż permanentny stres. Każdy jednak musi mieć swój rozum i wybrać to co dla niego najlepsze.
 
Ciężka sprawa z tym wszystkim :( niewiadomo co robić :( zapisałam się do terapeuty na przyszły tydzień, może to spotkanie mi pomoże... U mnie zostało 150 dni, ale to wydaje mi się jakby to była wieczność :(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry