No właśnie tez szukam zajęcia na siłę - jadę gdzieś , to do sklepu , to do przyjaciółki , rodziny.
Chociaż ostatnio doszłam do wniosku , ze nie mogę tez się wpędzić w to , ze siedzenie w domu będzie potęgowało natrętne myśli i nawrot choroby . Dlatego tez szukam zajęcia w domu , ale pomału kończą mi się pomysły . Ubrania poukładane , dom wysprzątany , pogotowane - pogoda nie sprzyja , wiec na podwórku tez nic nie zrobię .
Kupiłam sobie kolorowanki antystresowe , ale jakoś zapał mi się skończył

Oglądam seriale , poczytam jakaś książkę , czasami wieczorami jeżdżę na basen i tak jakoś trwam .
Ale i tak strasznie żałuje , ze poszłam na to zwolnienie . Na początku było fajnie , tydzień , dwa - odpoczęłam od tej gonitwy , ale teraz już mi się nudzi . Nie mam dzieci - to moja pierwsza ciąża , więc tak właściwie nie mam się czego czepić



Super , ze masz alternatywę - praca u brata - chociażby charytatywnie to jednak zawsze zajęcie . Także masz już jakiś pkt zaczepienia .
Masz już dzieciątko w domu ? Czy to pierwsza ciąża ?