To moja druga ciąża, mam syna 8 lat. Ja sie panicznie boje jak sobie poradzę, bo jestem sama. Martwi mnie to jak będzie wyglądać moje życie, boje sie depresji poporodowej, ja tez starałam się to tłumaczyć hormonami, ale nie wiem czy az do takiego stopnia moga miec wpływ... ja od miesiąca biorę asertin, ale oprócz zmniejszonych lęków (ktore nadal sie pojawiają)nie widze poki co poprawy. Wiem, ze to nie pocieszające, ale jestem przerażona i przytłoczona cala sytuacją. Zdarzają mi się lepsze dni, ale to siedzenie w domu i rozmyślanie nie sprzyjają, a nie potrafię sie niczym zająć... wiem, ze jest dużo dziewczyn, które również mialy takie obawy, a później świetnie dały sobie radę, ze to tylko nasze mysli i obawy...