myśli których nie chcemy nachodza nas jeszcze częściej wtedy gdy właśnie nie chcemy o nich myśleć, tak się nakrecamy i koło się zamyka. To normalne. Bo przecież "jak ja taka dobra osoba mogłabym pomyśleć o czymś złym" jeszcze do tego w naszej głowie tworzą się jakieś obrazy.. Oj wyobraźnia może sięgnąć bardzo daleko. Wtedy mamy wyrzuty sumienia i już w ogóle jednej wielki strach nas ogarnia! I tak w kółko. Takie myśli zabierają nam cały dzień ale co się dziwić skoro cały czas o tym myślimy a tak naprawdę nie chcemy więc wchodzi nam to po prostu w nawyk..
Naprawdę trzeba zmienić sposób myślenia pomimo że te mysli są okropne. Ale to tylko myśli i to jeszcze takie których nie chcemy więc nie ma się co martwić o to że coś moglibyśmy zrobić . Taka jest nerwica..
Dodatkowo co mogę jeszcze napisać to to jakie było moje zdziwienie jak rozmawiałam z wieloma osobami (bo wiadomo nie chcialam być z tym sama) na ten temat i mówili mi że pewne straszne myśli też krążyły im niekiedy w głowie, nawet takie same jak mi ale różnica polegała na tym że oni o tym pomyśleli i tyle i koniec. Bo na pewno każdy o czyms kiedyś pomyślał, o czymś złym, wstydliwym, zastanawiał się jakby to było gdyby.. Ale na tym się kończylo bo to po prostu było coś głupiego więc nikt normalny nawet nie pomyślał że mogłoby to się przerodzić w czyn. A mam wrażenie że u nas jest tak że zaraz to Analizujemy, obwiniamy się za takie myśli i sami się nakrecamy do takiego stopnia że już później nie dajemy rady..
Trochę się rozpisalam, ale napisałam to na własnym przykładzie i myślę że tak rzeczywiście jest, przynajmniej jeśli chodzi o natretne myśli..