Ania! Mój synek jest szczególnie aktywny w nocy kiedy ja nie śpię i właśnie myślę sobie że to przez nerwy które mnie wtedy dopadają i mam wtedy straszne wyrzuty sumienia. Muszę być silna dla niego i jakoś wytrwać te ostatnie miesiące
Twój synek jest aktywny w nocy, bo najprawdopodobniej wtedy leżysz i to jest zupełnie naturalne. Jeśli zakładasz, że "musisz być dla niego silna" to robisz sobie bardzo dużą presję i mogę się mylić, ale zapewne natychmiast zaczynasz się stresować jeszcze bardziej. Czy mylisz, że mogłoby ci pomóc, jeśli byś za każdym razem, kiedy dzieje się coś co napawa cię lękiem mówiła sobie, ok to jest taki atak i on się zdarza i minie. Tak, tak właśnie mam, że czasami pojawiają się bicie serca, zawroty głowy itd. i one mijają. Jeśli możesz weź kartkę i zacznij na niej pisać wszystko co ci przychodzi do głowy w takim momencie. Wyrzucaj z siebie te myśli, te najbardziej nieracjonalne również. Pozwól po prostu przepływać na papier twoim emocjom. Uczucia i emocje pojawiają się i znikają jak chmury podczas wietrznych dni. Mnie bardzo pomogło, kiedy pozwoliłam sobie na zaakceptowanie, że tak mam, że pojawia się kołatanie serca, zawroty głowy i, że to nie jest dla mnie groźne . I po jakimś czasie one po prostu zaczęły pojawiać się coraz rzadziej. Oczywiście miałam badania, żeby była pewność, ze głownie moje hormony wariują i głowa. Wyszło, tak jak pisałam wcześniej, że dziecię mi niestety dopomogło, więc też mnie to trochę uspokoiło. Jeszcze jedna rzecz, ponieważ miałaś na początku ciąży nieprzyjemne doświadczenia, to być może ich obraz zachowałaś w mózgu, jako obraz, dźwięk, uczucie i twój mózg nadal czeka ze to jeszcze się wydarzy. Jeśli chcesz napisz do mnie na PW i spróbujemy sprawdzić, może uda się ten element wyrzucić, jeśli rzeczywiście istnieje. Pozdrawiam
