reklama

Ciężarówki z nerwicą

No własnie o malej dawce jakiegos leku - pewnie fluoksetyna lub sertralina - myśle. Jak tylko zakoncze pierwszy trymestr, lub tuz przed jego zakończeniem, by się wyciszyć chociaż trochę... Ginekolog dał mi zielone światło, bo widzi w jakim jestem stanie... sugerował też branie relanium na uspokojenie jako bezpieczne, ale dobór leku zostawił już psychiatrze...
 
reklama
moim zdaniem jeśli nie daje się rady bez leków to lepiej je brać a czasem naprawdę nie da się bez nich funkcjonować do tego się dołącza psychoterapię, ale tak jak napisałam w dużej mierze to uzależnienie psychiczne, ja traktuje lek jako troszkę bezpieczeństwa, ogólnie co do leków i ich brania czy w ciąży czy też nie zdania są strasznie podzielone
 
czarnamargot ja biorę od 20 tygodnia asertin 50 mg i doraźnie relanium. psychiatra i ginekolog dali mi pozwolenie ze względu na mój zly stan który się niestety lpogorszyl ze nie mogłam fulnkcjonawac; ( powiem szczerze że jeszcze nie jest tak jak bym chciała ale to też może juz doleglowosci ciążowe dokuczają. obecnie jestem w 28 tygodniu ciazy.
 
Cisza od paru dni więc postanowiłam się odezwać... jak tam u was? Moja nerwca naciera jak szalona... leki dostałam w super małych dawkach - 25-50 mg sertraliny - ale ważne, że są - może za pare dni chociaż odrobine będą zmniejszać objawy, chociaż troszke... chociaź troche spokoju...
Mam pytanie czy jesteście na L4? ja niestety nie poszłam od razu, gdy jeszcze byłam w formie, i to był duży błąd... pozdrawiam
 
U mnie nerwica dotyczy głównie pracy, zostawiania rzeczy w pracy, kontrolowania dokumentów w pracy, wiec praca to zło największe. Ale niestety zrobilam bład (mimo ze piwinnam ot przewidziec po tylu latach) i w momencie, gdy tylko dowiedzialam sie o ciąży i jeszcze działały w miare mocno leki nie poszlam na L4. Teraz to bardzo trudne - ale bede próbowac, mam nadzieje ze dam rade stąd wyjsc i trafie wreszcie na L4, chociaż na troche, by sie wyciszyc. Ostatnie weekendy nie wyciszaly, odwrotnie to był szał, wiec pierwsze dni na l4 tez nie będą super, ale już zorganizowałam, ze ktos zawsze bedzie przy mnie przez pierwsze dni... moze to mi pomoze jak bede płakać do kogoś, a nie sama w mieszkaniu... trzymajcie za mnie kciuki bym dała rade...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry