Wiesz nie ma co się przejmować opiniami innych. Ja w sumie byłam tak wcześnie bo to miała być wizyta kontrolna pod kątem rozpoczęcia starań o bobasa (wiedziałam że tak szybko to nie nastąpi dlatego chciałam się przygotować). A tu niespodzianka, brak okresu, dwie kreseczki i maluch nas uprzedził. Na pierwszej wizycie miałam zrobione USG celem potwierdzenia ciąży, było widać pęcherzyk i ciałko żółte. Dostałam zestaw leków, witaminy, acard i nospe w razie "w" że względu na dość mocne bóle więzadeł macicy. Teraz idziemy posłuchać serduszka i po zestaw badań, mam nadzieję że założy też kartę ciąży. Także kochana nie przejmuj się tym że ktoś powie że za wcześnie, jak ma Cię to uspokoić to idź. Nerwy nie są wskazane bo w niczym nie pomogą. U mnie od kilku dni brązowe plamienie, mniej lub bardziej intensywne. W głowie już oczywiście milion powodów dlaczego tak. Najgorsze że te plamienia mocniejsze zdarzają się wtedy kiedy mam dużo do zrobienia w ciągu dnia, jak jest wolne i mogę sobie pozwolić na odpoczynek prawie ich nie ma. Choroby na tle psychicznym to największe dziadostwo. O ile ból fizyczny da się na różne sposoby zmniejszyć, a nad wieloma zapanować, o tyle praca nad własnym umysłem jest mega ciężka bo tu leki tylko pomogą doraźnie, przykryja problem który i tak jest i wymaga sporego wysiłku ze strony człowieka. Sama pewnie zresztą wiesz ile Cię kosztowało żeby dojść do punktu w którym teraz się znajdujesz. Ja obecnie jestem na venlaflaksynie, do tej pory brałam maksymalną dawkę a teraz w szybkim tempie muszę zejść do 8 razy mniejszej. Ale czego się nie robi żeby z dzieciaczkiem było dobrze. U mnie w przypadku ataku najlepiej działa... przeczekanie. Wyciszyć się, położyć w ciemnym pomieszczeniu i spróbować zdrzemnąć się choć godzinkę co nie jest łatwe biorąc pod uwagę moja bezsenność. Niestety kiedy ta jędza dopadnie mnie poza domem jest ciężko. Wtedy po prostu staram się znaleźć jakieś ustronne miejsce z dala od ludzi. Na takie sytuacje miałam doraźny lek, który działał po 20 minutach i to pozwalało mi jakos przetrwać. Teraz też niby dostałam taki, który jest najlagodniejszy z tej grupy ale chce jak najmniej wspomagać się lekami. Podziwiam, że znalazłaś sposób na te straszaki i nie dajesz im się tak łatwo! Twój partner akceptuje ten bonus w postaci nerwicy?
Napisane na SM-A510F w aplikacji Forum BabyBoom