No i chciałam na pocieszenie dodać, że miałam sobie załatwić recepte na paroksetyne przed porodem, żeby odrazu jak najszybciej zacząć ją brać, a na razie nie czuje takiej potrzeby. Lęki przy dzidzi gdzieś zniknęły (albo nie ma czasu na nie). Jeszcze raz polecam książkę strach i paniczny lęk, mi bardzo pomogła przy objawach somatycznych, kiedy chorowałam jeszcze przed ciążą. Kiedy myślałam, że umieram (kołatania serca itp) albo miałam natrętne myśli zaglądałam do niej i pokazywałam sobie, że to tylko nerwiczka. Gdyby ktoś chciał mam ją w ebooku.