Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
18 tc, a od 3 tygodni biorę po 1 tabletce. Psychiatra powiedziała, że po miesiącu efekty są. Ale przed ciążą brałam dwie i pół tabletki (125mg) a teraz biorę jedną (50mg). Boje się, że nie zadziała ;( ale poczekam jeszcze, muszę.U większości dZiewczyn co śledziłam forum leki zaczynały działać dopiero po jakimś czasie , poczekaj jeszcze trochę jak dasz radę, który tydzień masz ?
Leki potrafią pomóc na lęki, natrętne myśli, brak chęci do życia. Ale muszą być dobrze dobrane przez psychiatrę, w zależności od objawów. Więc pierw wizyta u lekarza.Kochane, nie brałam nigdy żadnych leków prócz Positivum z apteki ...
Jak one działają? Na co pomagają? Może i ja się skuszę. Potrzebuję coś na ustabilizowanie nastroju, i na to żeby nie bać się wyjść z domu.![]()
lękiem pierwszego rzutu z tego co mi mówił lekarz jest sertalina , i z dego co widzę większość dziewczyn to brała na początku , mi mój przepisał cital , ale ja go brałam chwilę. Ja uznałam wtedy że mniejszym złem będzie to wziaśc niż takie napady histerii i stresu , bezsenności , zobaczymy po porodzie czy to był dobry wybór , ale to jaki ja horror w ciąży przeżywałam to i tak jestem w pełni podziwu że donosilam ta ciążę prawie do końca.Kochane, nie brałam nigdy żadnych leków prócz Positivum z apteki ...
Jak one działają? Na co pomagają? Może i ja się skuszę. Potrzebuję coś na ustabilizowanie nastroju, i na to żeby nie bać się wyjść z domu.![]()
Witaj.Cześć dziewczyny.. jestem w 10 tc drugiej ciąży. Medycznie w trzeciej. Pierwsza ciąże poroniłam w 2012r. Pod koniec roku 2013 urodziłam syna który za niedługo skończy 5 lat . Teraz jestem w trzeciej ciąży i ciężko to znosze.. znaczy się fizycznie wszystko dobrze, no oprócz tego że jestem na podtrzymaniu bo po 1 mój wiek po drugie miałam plamienia 4 tyg temu. Poprzedni syn również był na podtrzymaniu całą ciążę ale to przez pierwsze poronienie.. no i od 30tc brzuch mi twardniał i się stawiał. Także teraz fizycznie ok.. ale wróciła nerwica. Z synem też miałam ciężko cała ciążę. Nerwica natręctw i lękowa na tyle że balam się z domu wyjść. Urodziłam syna. Zaczęło być lepiej. Po roku zaczęłam biegać długodystansowo i nerwica minęła.. aż do pojawienia się drugiej kreski na teście. Było wszystko dobrze aż tu nagle znowu nerwica natręctw..teraz jest lepiej niż kiedy byłam w ciąży z synem bo wtedy byłam przez całe dnie praktycznie sama w domu.. teraz nawet gdy mąż jest w pracy jestem z synem i dzięki temu czuję się lepiej. Tylko te natrętne myśli nie dają mi spokoju i przez to zapominam o ważnych rzeczach i nie potrafię się skupić.. napiszcie jak sobie radzicie bo powiem szczerze że czytanie księżek odpada chociaż bardzo to lubię ale nie potrafię się skupić. Nie szydełkuje. Biegać nie mogę chociaż wierzę że to by mi poprawiło samopoczucie. Jedynie pomaga mi rozmowa ale przecież nie będę cała ciążę wisieć na telefonie. Mama mieszdaleko. Teściowa również. Moja siostra 700 km stąd. No nie ma nikogo... Eh. Pozdrawiam wszystkie przyszłe i obecne mamusie.
Dokładnie mnie moje pluszaki też uspokaja bardzo , mi też mój lekarz powiedział że nie ma co liczyć że melisa mi pomoże , no i że ważna jest psychoterapia. No ale na jodze nauczyli mnie oddychania , jak czuje że coś się dzieje korzystam z rad i też mi to pomagaWitaj.
Ja też nie mogę czytać przez tą nerwicę, a zawsze mnie to uspokajało, książki pochłaniałam w kilka chwil...
Ciężko mi coś Ci doradzić, bo ja w gorsze dni mam tak że NIC mi nie pomaga.
Próbowałam relaksacji, nauki oddechu, psychoterapia, basen, spacery. Mam dwa psy, bliskość zwierząt mnie uspokaja.
Pomaga mi też to forumi poczucie że nie jestem sama. 3maj się
Ja biorę jedynie luteinę dopochwowo.. dodatkowo od pół roku mam niedoczynność tarczycy także leki na stałe biorę a tak mi skacze że znowu mi endokrynolog zwiększyła dawkę hormonu. Też czekam aż będę mogła robić więcej, np jeździć na rowerze... Chociaż zastanawiam się czy to bezpieczne nawet nie mówiąc o ciąży na podtrzymaniu a ogólnie o to czy nie stracę równowagi... Staram się ciągle coś robić. Jak jestem z synem w domu to zawsze coś znajdę..a to odkurzam, myje podłogi. Zawsze coś.. ale jak jadę długo samochodem jako pasażer to wtedy wytrzymać nie idzie.. też dużo przeszłaś... Ciężko że człowiek tak czeka na tę ciszę a jak już w niej jest to się cieszyć tym stanem w spokoju nie podanop tylko lekk natręctwa i objawy somatyczne.. a Ty nadal jesteś w ciąży ? W którym tyg?Przede wszystkim to , że masz natrętne myśli jest normalne , jesteś po przeżyciach i każda osoba ,która coś przeszła tak się zachowuje. Ja też przeszłam dwa poronienia, za pierwszym razem musiałam poronić przy pomocy tabletki , za drugim razem miałam łyżeczkowanie. Wczeeniej kilka lat starania o ciążę. Jaiałam natrętne myśli do 20 tygodnia , po 20 tygodniu leżenia w łóżku i martwienia się czy nie obudzę się znowu z krwią na majtkach dostałam ataku paniki. Był tak mocny że nie umiałam dojść do siebie trwał długo , musiałam wziaśc leki przez kilka tygodni ale było po nich gorzej moim zdaniem bo zjadały mnie przeogromne wyrzuty sumienia. U mnie największym problemem jest bezsennosc, wtedy najwięcej się przejmowalam. Myślę że najbardziej pomogła mi jednak joga , basen , spacery. Mój ginekolog powiedział że kobieta w ciąży powinna przynajmniej 5 km spacer codziennie mieć. Od października to będziesz mieć tak akurat żeby chodzić , ja się czułam zrelaksowana , nauczyli mnie jak oddychać co mi pomogło przy atakach paniki, no i porozciagalam się . Dodam że zaczęłam chodzić od 20 tygodnia , wcześniej nic nie robiłam. Najgorsze jest jak się zasiądzie w domu , nic nie robi dlatego rób jak najwięcej w czasie wolnym żeby nie myslec o pierdolach , ja żałuję że nie mogłam pracować na początku przez te plamienia , bo te leżenie mnie dobiło. Będzie dobrze , a natrętnymi myślami się nie przejmuj bo to jest normalne że jesteś po przejściach i masz obawy![]()