Hans ...
tak bardzo bym chciała pomóc, ale same tutaj mamy raz lepsze raz gorsze momenty..
Z mojego doświadczenia, jedyne co mogę powiedzieć to że takiej osobie potrzeba wsparcia, znoszenia jej huśtawki nastrojów, i nie napierania.
Np, jeśli nie chce wyjść, to nie wolno jej zmuszać. Trzeba robić wszystko w swoim rytmie i tak jak na to pozwala organizm. Raz jest dzień gdzie wychodzę i jest okej, a drugiego dnia nie wyobrażam sobie jak mogłabym wyjść z domu .
Na pewno wsparcie psychologa czy farmakologiczne dużo by pomogło, ja sama nie mam siły wyjść po taką pomoc. Ile córa ma lat? Ciąża jest chciana? Jest dużo poradników dodających siły. Nie wiem czy można w jakikolwiek sposób tu jeszcze pomóc
DZIEWCZYNY!
czy któraś z Was prócz nerwicy ma też depresje?
Początkowo myślałam, że zwyczajnie mi się nie chce z nikim gadać, nie odbierałam telefonu, nie otwierałam drzwi, później każdy jeden obowiązek przekładałam na jutro ... ciągle leże, nie mam na nic ochoty, sprzątać mi się nie chce, ja nawet nie wiem co ja robię całymi dniami jestem w takim stanie psychicznym... jest coraz gorzej. Nie cieszy mnie nic, nic mi się nie chce ... nie wiem jak z tym walczyć (