reklama
Forum BabyBoom

Dzień dobry...

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

reklama

Ciężarówki z nerwicą

Wystraszona29

Fanka BB :)
Dołączył(a)
10 Czerwiec 2018
Postów
378
Wiesz co zalezy pewnie od sytuacji i postrzegania. Ja mam ogromna traume zwiazana z cc znieczulenie, lezenie na stole, bol po... Zreszta ja sie boje okropnie jednego i drugiego. Tez inaczej jak sie ma juz dziecko. Ja juz mam za soba jedno ciecie a dziecka brak... Kiedys marzylam ze bede miec dwoje niestety chyba moje plany sie nie spelnia bo kazda kolejna cc to ryzyko pierwsza jest najbezpieczniejsza... Teraz to mam takie mysli ze juz nigdy chyba nie bede miec dziecka po obecnym ta ciaza byla bardzo ciezka do tego boje sie ze nie przezyje porodu. Placze non stop odliczam. Wszyscy mowia ze bedzie dobrze a ja nie wierze w to wciaz wydaje mi sie ze to moje ostatnie dni doslownie;( nie wiem ile siedzi w tym leku a ile ze nieraz czlowiek moze cos przeczuwac?? :(
Żadne przeczucie moja droga! Sam lęk, czarne myśli i bujna wyobraźnia! Miałam to samo, kazałam partnerowi się opiekować i troszczyć o małą...biedny prawie tam padł jak miałam cc po tych moich gadkach. To tylko Twoja głowa. Żadne przeznaczenie ani przeczucie! Już jesteś na ostatniej prostej!
 
reklama

Olenka_G

Fanka BB :)
Dołączył(a)
17 Listopad 2018
Postów
222
Wiesz co zalezy pewnie od sytuacji i postrzegania. Ja mam ogromna traume zwiazana z cc znieczulenie, lezenie na stole, bol po... Zreszta ja sie boje okropnie jednego i drugiego. Tez inaczej jak sie ma juz dziecko. Ja juz mam za soba jedno ciecie a dziecka brak... Kiedys marzylam ze bede miec dwoje niestety chyba moje plany sie nie spelnia bo kazda kolejna cc to ryzyko pierwsza jest najbezpieczniejsza... Teraz to mam takie mysli ze juz nigdy chyba nie bede miec dziecka po obecnym ta ciaza byla bardzo ciezka do tego boje sie ze nie przezyje porodu. Placze non stop odliczam. Wszyscy mowia ze bedzie dobrze a ja nie wierze w to wciaz wydaje mi sie ze to moje ostatnie dni doslownie;( nie wiem ile siedzi w tym leku a ile ze nieraz czlowiek moze cos przeczuwac?? :(
Angis Ty i tak jesteś bohaterka ze po takim przeżyciu zdecydowałaś się na kolejna ciąże, naprawdę ja Cię podziwiam serio!!!
 

Angis

Fanka BB :)
Dołączył(a)
13 Wrzesień 2018
Postów
177
Żadne przeczucie moja droga! Sam lęk, czarne myśli i bujna wyobraźnia! Miałam to samo, kazałam partnerowi się opiekować i troszczyć o małą...biedny prawie tam padł jak miałam cc po tych moich gadkach. To tylko Twoja głowa. Żadne przeznaczenie ani przeczucie! Już jesteś na ostatniej prostej!
Wiesz co jest najgorsze ze ciagle mysle ze to ze inni mieli lek ale przezyli. A ja moge byc ta ktora ma te obawy i sa sluszne... Nie dochodzi do mnie ze moze byc dobrze
Mam takie mysli ze boje sie kazdej chwili minuty ze zaraz cos sie stanie. Rycze patrzac na mojego P. Nie wiem tak zle to nie czulam sie cala ciaze to jest jak jakis koszmar ;( nie umiem sobie z tym poradzic. ;(
 

Roza1111

Fanka BB :)
Dołączył(a)
29 Lipiec 2018
Postów
328
Wiesz co zalezy pewnie od sytuacji i postrzegania. Ja mam ogromna traume zwiazana z cc znieczulenie, lezenie na stole, bol po... Zreszta ja sie boje okropnie jednego i drugiego. Tez inaczej jak sie ma juz dziecko. Ja juz mam za soba jedno ciecie a dziecka brak... Kiedys marzylam ze bede miec dwoje niestety chyba moje plany sie nie spelnia bo kazda kolejna cc to ryzyko pierwsza jest najbezpieczniejsza... Teraz to mam takie mysli ze juz nigdy chyba nie bede miec dziecka po obecnym ta ciaza byla bardzo ciezka do tego boje sie ze nie przezyje porodu. Placze non stop odliczam.
No Wszyscy mowia ze bedzie dobrze a ja nie wierze w to wciaz wydaje mi sie ze to moje ostatnie dni doslownie;( nie wiem ile siedzi w tym leku a ile ze nieraz czlowiek moze cos przeczuwac?? :(
No co Ty przestań nic nie przecUwasz uwierz mi .. co ja odwalalam nawet przed tym cc, twznapac nie mogłam myślałam, że umrę żegnałam się z młodym... Przy wejściu na porodówkę płakałam, też myślałam, że nie przeżyje Pani anestezjolog kazałam się przytulać plakalam, że się dusze, że umwiram, że mają mi pomóc itp itd a żyje i jest mi dobrze, no poza tym, że mną iść na łyżeczkowanie prawdopodobnie w przyszłym tyg... Już nawet o tym nie mysle bo jej chce się stresowac... Ja też tak odwalalam itp a mały jest tak kochany, że nawet myślę nad trzecim dzieckiem kiedyś hahaha ale mąż przeciwny :(
 

Paulasc

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
19 Grudzień 2018
Postów
42
Dziewczyny, jestem w 25 tc od 2 tc pojawily sie tylko w nocy kolatania serca, wysoki puls. Budzi mnie to po kilka razy w nocy, wtedy az cala chodze, trzese sie.. lekarz stwierdzil nerwice lekowa. Ja zapisalam sie jesaczw do kardiologa ale prosze powiedzcie mi mamy z nerwica jak to wplywa, wplynelo na wasze dzieciaki? Czy ktoras z was miala taki.problem tylko w nocy?
 

ulabartka

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
9 Grudzień 2018
Postów
44
Wiecie co sobie wkreciłam... ze mój gin wie ze mam nerwice i do końca nie mówi mi prawdy ze z małym wszystko w porzadku. Zapytal sie jak odczuwam ruchy a ja ze ok i juz powód do domysłów dlaczego on o to zapytal. Wczoraj polozna podlaczyla ktg jezdzi po brzuchu i sie nie odzywa ja juz poploch ze nie ma tentna mimio ze czuje ze mnie kopie a ona sie smieje ze sprawdzala napięcie macicy. Dodam ze u mnie 37tc. I ja myslalam ze poprosze lekarza zeby wczesniej rozwiązał ciaze zeby ten koszmar sie skonczyl...ale młodemu dobrze w brzuszku. Nie ma oznak przedwczesnego porodu. Teraz sie zastanawiam czy maly mnie kopie prawidlowo, rozumiecie? Prawidlowo jak ja mam w głowie narąbane. Po czasie sama sie z tego smieje ale potrafie sie tak nakrecic...echhh
 

Ika88

Fanka BB :)
Dołączył(a)
7 Luty 2019
Postów
576
Miasto
Wrocław
Wiecie co sobie wkreciłam... ze mój gin wie ze mam nerwice i do końca nie mówi mi prawdy ze z małym wszystko w porzadku. Zapytal sie jak odczuwam ruchy a ja ze ok i juz powód do domysłów dlaczego on o to zapytal. Wczoraj polozna podlaczyla ktg jezdzi po brzuchu i sie nie odzywa ja juz poploch ze nie ma tentna mimio ze czuje ze mnie kopie a ona sie smieje ze sprawdzala napięcie macicy. Dodam ze u mnie 37tc. I ja myslalam ze poprosze lekarza zeby wczesniej rozwiązał ciaze zeby ten koszmar sie skonczyl...ale młodemu dobrze w brzuszku. Nie ma oznak przedwczesnego porodu. Teraz sie zastanawiam czy maly mnie kopie prawidlowo, rozumiecie? Prawidlowo jak ja mam w głowie narąbane. Po czasie sama sie z tego smieje ale potrafie sie tak nakrecic...echhh
To chyba norma, schizy, czy małe nie rusza się za dużo/za mało/o innych godzinach niż zawsze/za nisko/za wysoko... W 37tc już chyba może się ruszać mniej przez brak miejsca? Nie jestem za ślepym wierzeniem lekarzom, ale chyba dla własnej wygody nie narażaliby życia malucha? Najważniejsze, że już masz donoszoną ciążę :)
 

ulabartka

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
9 Grudzień 2018
Postów
44
To chyba norma, schizy, czy małe nie rusza się za dużo/za mało/o innych godzinach niż zawsze/za nisko/za wysoko... W 37tc już chyba może się ruszać mniej przez brak miejsca? Nie jestem za ślepym wierzeniem lekarzom, ale chyba dla własnej wygody nie narażaliby życia malucha? Najważniejsze, że już masz donoszoną ciążę :)
co fakt to fakt. Jeszcze 10 tygodni temu byłam wstanie prosic gina zeby juz go wyciągali. Myślałam że wieksza krzywde mu robie nerwica niz by miał lezec w inkubatorze. Stał się w ogóle jakiś cud bo 2tygodni nerwica mi odpusciła. Na nerwicę najlepsza grypa jak widać. a dodam że odstawiłam leki bo kazali już.
 
reklama

Reese

Fanka BB :)
Dołączył(a)
21 Sierpień 2018
Postów
629
Tak szczerze dziewczyny to chyba nie ma nic gorszego od tych lęków. To co nam się w głowach tworzy to jest nie do wiary. I nie da się nad tym zapanować. Ja mam chwile rozsądku i wtedy jestem świadoma że ten koszmar jest tylko w mojej głowie i żyje z nim od sierpnia i jakoś nie umarłam a dzidziuś zdrowo rośnie. W szpitalu tym bardziej nie umrę. Angis ty też nie umrzesz. Potem się pozbieramy i będziemy się pukac w głowę co to się w ogóle z nami działo. Ale jak przychodzi lęk i źle samopoczucie to znowu mam wrażenie że nie dotrzymam. Taki oto burdel człowiek ma pod kopułą
 
Do góry