reklama

Ciężarówki z nerwicą

Ja miewam natręctwa i swoje rytuały. Stany lękowe, że aż mnie łapie zadyszka i tp. Przed ciążą wystarczyło zapalić. Jakoś przemeczalam bez farmakologii. Teraz wkurzaja mnie tłumy, bo wleza mi ba brzuch, ogólnie nie chcę mi się obcować z ludźmi.
 
reklama
Jak pracujesz to poleci, jak nie polecam jakieś przyjemne mega pochłaniające hobby. Książkę, malowanie, no w czym kto jest dobry. Ja też siedzę na grupach i sobie popiszę z kobitkami w ciąży i też lepiej. Unikam rzeczy stresogennych, tłocznych miejsc, hałasu.
 
U mnie totalny dol zyciowy. Maz zafundowal mi rozsypanie psychiczne. Teraz znowu widze, czym jest prawdziwy problem. Zaczelam miec w dupie to, ze ide do ludzi, ze mnie dlawi, ze serce kolacze. Musze robic wszystko i nie myslec tylko o sobie. Zdalam sobie sprawe, ze ta cala nerwica to sie tak okropnie nakrecamy mimo, ze tak serio nie zawsze cos zlego dzieje sie w naszym zyciu. Skupiamy sie na objawach i od nowa to samo. Caly czas mam teraz napady, ale nie mam czasu, ani checi do niczego, musze sie zbierac dla dziecka, bo nie wiem czy nie zostaniemy kiedys same. Podle zycie.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry