reklama

Co możemy w ciąży a czego nie

A jeszcze chciałam dodać odnośnie tematu co wolno, co nie? To dzisiaj sie dowiedziałam że podnoszenie rąk do góry tzw. mycie okien itd... wywołuje oksytocyne w organiżmie a wiadomo oksytocyna na dzień dzisiejszy jest złaaa:no:
 
reklama
myg to prawda, mężuś się na mnie wydziera że mam brać stołek żeby coś z górnej szafki wyciągnąć bo jego kuzynka miała zagrożoną ciąże ale się nie słuchała, wieszała pranie i urodziła w 6 miesiącu. Niestety dziecko chore.
 
Heh a o tym podnoszeniu pisałam kiedyś i któraś stwierdziła, że to przesądy...a jednak. Jednak lepiej dmuchać na zimne.
A co do farbowania, ja od początku lecę z tymi moimi czerwonymi i nie jest źle. Ostatnio zauważyłam nawet, że dłużej się trzymają i intensywniejsze wychodzą.
 
ja tez farbuje, sama ;) jeszcze mi sie nie zdarzylo zeby cos nie wyszlo ;) a z tymi rekami to prawda, mnie ciotka przed tym ostrzegala ;) ale jak juz termin sie zblizal to zaszalalam z porzadkami w domu i co... na drugi dzien na porodowce wyladowalam ;) aaa jeszcze sperma powoduje wydzielanie oksy ;)
 
a mi zaś moja siostra mówiła, że np pod koniec ciąży jak sie tak podnosi ręce to maluchowi robi się więcej miejsca w brzuszku i przez to łatwiej może się owinąć pępowiną. No ale też nie wiem. Raczej nie wypróbuje.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry