A czemu chcesz jeszcze cos dodawac oprocz sloiczkow?!Ja jestem przeciwnikiem chrupek kukurydzianych i innych przekasek - na to i tak przyjdzie pora, a teraz poki Malenstwo tego nie potrzebuje...Tak sie sklada ze czesto spaceruje z moja Mala po drodze, ktora wracaja dzieciaki ze szkoly i bardzo czesto widze jak idac do domu jedza...CHIPSY-MASAKRA, czyli zanim dojda na obiad do domu to wcinaja koszmarna chemie. POza tym nie wiem czy same jecie te chrupki , ale mnie one potwornie obklejaja zeby..Pewnie dzieciom tez..Potem trzeba bedzie leczyc zeby, bo dziecko bedzie mialo nawyk jedzenie przekasek, a nie pelnowartosciowych dan...Moim zdaniem wystarcza sloiczki, mleko, woda i soczki. Z teog mozna zrobic swietny rytual i niezla przygode. Jezeli stosowac cos na zeby, zeby dziecko sobie gryzlo czy trenowalo chwytanie i samodzielne jedzenie to chyba lepiej dac ugotowana marcheweczke do raczki, czy inne warzywko i to jako uatrakcyjnienie posilku anie lazenie caly dzien z jedzeniem w dloni
Elzebita79-ten kisiel to niezly pomysl- a jakie stosujesz proporcje?NAsza ciocia w rodzinie robi taki prawdziwy kisiel z zurawiny, pycha