reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
Dobry wieczór. ;-)

Natka,ale akcja z tym wózkiem! :szok: Współczuję... :-(

Czechow,tych sąsiadów,to bym potraktowała tak samo - albo bym nażygała na wycieraczkę albo bym obsmarowała klamkę g*wnem! :wściekła/y:
 
witam wieczorkeim:)

dziewczyny coddo rzeczy dla oliwki, toja doteraz jestem zadowolona jak dostane ubrania, wkoncu normalnie sporo kaskina to trzeba wydac.
 
aga82 milej randki, tylko zmien to zelazko na faceta:))
mila odmiana sie czasem przyda.

atak wogole to oliwka znow spi u babci,a ja sie bez niej jednak wyspac nei moge
 
takie ubranka w spadku, to super sprawa. ja tez bede pewnie oddawac. w koncu ani jedno, ani nawet dwojka czy trojka dzieci nie jest w stanie znosic ubranek. bo prawda taka, ze wiekszosc ciuszkow zaklada sie kilka razy, a potem dzieciaki wyrastaja...
kuzynka mieszka w irlandii i mowi, ze tam sie ubranek ani w sumie niczego innego nie kupuje nowego. ubranka sie dostaje w prezencie po urodzeniu dziecka, a lozeczka, wozki i tym podobne odkupuje sie lub dostaje od znajomych po ich dzieciach.

a jak wam wieczor uplywa? bo ja chyba musze juz do lozka. chodze jakbym pijana byla.... ooo winka bym sie napila, najchetniej sutter home white zinfandel (moje ulubione) ech, jeszcze z rok, moze mniej
 
coś do śmiechu :)


Twoje ubrania:

Pierwsze dziecko:
Zaczynasz nosić ciążowe ciuchy jak tylko ginekolog potwierdzi ciążę
Drugie dziecko:
Nosisz normalne ciuchy jak najdłużej się da.
Trzecie dziecko: Twoje ciuchy ciążowe STAJĄ SIĘ Twoimi normalnymi ciuchami.

Przygotowanie do porodu:

Pierwsze dziecko:
Z namaszczeniem ćwiczysz oddechy.
Drugie dziecko:
Pieprzysz oddechy, bo ostatnim razem nie przyniosły żadnego skutku.
Trzecie dziecko: Prosisz o znieczulenie w 8. miesiącu ciąży

Ciuszki dziecięce:

Pierwsze dziecko:
Pierzesz nawet nowe ciuszki w Cypisku w 90 stopniach, koordynujesz je kolorystycznie i składasz równiutko w kosteczkę.
Drugie dziecko: Wyrzucasz tylko te najbardziej usyfione i pierzesz ze swoimi ubraniami.
Trzecie dziecko: A niby czemu chłopcy nie mogą nosić różowego?

Płacz:

Pierwsze dziecko:
Wyciągasz dziecko z łóżeczka jak tylko piśnie.
Drugie dziecko: Wyciągasz dziecko tylko wtedy, kiedy istnieje niebezpieczeństwo, że jego wrzask obudzi starsze dziecko.
Trzecie dziecko: Uczysz swoje pierwsze dziecko jak nakręcać grające zabawki w łóżeczku.

Gdy upadnie smoczek:

Pierwsze dziecko: Wygotowujesz po powrocie do domu.
Drugie dziecko: Polewasz sokiem z butelki i wsadzasz mu do buzi.
Trzecie dziecko: Wycierasz w swoje spodnie i wsadzasz mu do buzi.

Przewijanie:
Pierwsze dziecko:
Zmieniasz pieluchę co godzinę, niezależnie czy brudna czy czysta.
Drugie dziecko: Zmieniasz pieluchę co 2-3 godziny, w zależności od potrzeby.
Trzecie dziecko: Starasz się zmieniać pieluchę zanim otoczenie poskarży się na smród, bądź pielucha zwisa dziecku poniżej kolan.

Zajęcia:

Pierwsze dziecko:
Bierzesz dziecko na basen, plac zabaw, spacerek, do zoo, do teatrzyku itp.
Drugie dziecko: Bierzesz dziecko na spacer.
Trzecie dziecko: Bierzesz dziecko do supermarketu i pralni chemicznej.

Twoje wyjścia:

Pierwsze dziecko:
Zanim wsiądziesz do samochodu, trzy razy dzwonisz do opiekunki.
Drugie dziecko: W drzwiach podajesz opiekunce numer swojej komórki.
Trzecie dziecko: Mówisz opiekunce, że ma dzwonić tylko jeśli pojawi się krew.

W domu:

Pierwsze dziecko:
Godzinami gapisz się na swoje dzieciątko.
Drugie dziecko: Spoglądasz na swoje dziecko, aby upewnić się że starsze go nie dusi i nie wkłada mu palca do oka.
Trzecie dziecko: Kryjesz się przed własnymi dziećmi.

Połknięcie monety:

Pierwsze dziecko:
Wzywasz pogotowie i domagasz się prześwietlenia.
Drugie dziecko: Czekasz aż wysra.
Trzecie dziecko: Odejmujesz mu z kieszonkowego.
 
no agutka jestem w szoku...
ja rodziłam od 9rana do 22:szok::szok::szok:
to była dopiero jazda.
ponoć tak wrzeszczałam że na drugiej stronie szpitala bylo mnie słychać:sorry:
ale ja tego nie pamietam..;-)

W sumie,to mogłoby i być krócej,ale pierwsze 2 parcia zmarnowałam na naukę,bo to,czego dowiedziałam się w szkole rodzenia z wrażenia poszło w niepamięć. :szok: :zawstydzona/y: :-p :-D

Oleńko,dobry wieczór. :-) No to zabieraj Oliwię spowrotem do siebie - przynajmniej się wyśpisz,hehehe. ;-) :-)

Dori,a ja to bym się napiła Malibu... Ach kurde,chyba,sobie je zrobię... :sorry:
A te texty kiedyś czytałam - życiowe,jak nie wiem,hehehe! :-D :-) :tak:
 
reklama
Dorii to bylo super wiecej takich na dobranoc...:-D no wlasnie Dobry wieczor wszystkim:-),.wygrzalyscie sie:dry:ja nawet troche zmarzlam:shocked2:i sie dowiedzialam ze w irlandii juz lata nie bedzie:-(trudno tez przezyje,ale smutno mi :-(.No nic mam nadzieje ze naopalacie sie za mnie;-).Pewnie juz tu nikt dzisiaj nie zajrzy takze dobranoc:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry