reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

reklama
eh ja już widzę, że mu przeszkadza. ciągle gdzieś tam grzebie przy pupie ze skwaszona miną. zrobiło się ciepło i wiadomo, że mu tam musi być gorąco. ale twardy jest, na nocnik robią siusiu wszystkie misie, a nawet samochody, ale nie Maciek. za to w żłobku oczywiście codziennie kupa na nocniczek. już próbowałam przez chwilę trzymać go w majteczkach, żeby zobaczył jak to jest i może się przełamał, ale po zasikaniu wersalki, chodnika w przedpokoju i podłogi w kuchni moja mama powiedziała dość. mam ogroooomną nadzieję, że do lata się przekona, bo te pampersy już są okropnie uciążliwe, nie tylko finansowo.
 
eh ja już widzę, że mu przeszkadza. ciągle gdzieś tam grzebie przy pupie ze skwaszona miną. zrobiło się ciepło i wiadomo, że mu tam musi być gorąco. ale twardy jest, na nocnik robią siusiu wszystkie misie, a nawet samochody, ale nie Maciek. za to w żłobku oczywiście codziennie kupa na nocniczek. już próbowałam przez chwilę trzymać go w majteczkach, żeby zobaczył jak to jest i może się przełamał, ale po zasikaniu wersalki, chodnika w przedpokoju i podłogi w kuchni moja mama powiedziała dość. mam ogroooomną nadzieję, że do lata się przekona, bo te pampersy już są okropnie uciążliwe, nie tylko finansowo.

A może spróbujesz z nakładką na sedes - moja też sadzała wszystko poza sobą na nocnik albo służył jej jako kapelusz - nie było mowy o zrobieniu siku do nocnika - wystarczyło kupić nakładkę i poszło za pierwszym razem - ona widziała że my też robimy tak siku i też chciała - może warto byłoby spróbować?
 
eh widzisz, sęk w tym, że nakładkę też mamy, nawet z kubusiem puchatkiem co bardzo mu się podoba. i nawet usiadł parę razy, ale dosłownie na 5 sekund i już zeskakuje i wybiega z łazienki. fakt, wydaje mi się, że jak widzi jak ja robię siku na normalnym kibelku to się zawsze zaciekawi i też chce usiąść, ale gaci sobie zdjąć nie pozwoli :dry:. naprawdę uparta bestia. i jest chyba coraz gorzej, bo kiedyś pozwalał się posadzić na nocniku, nawet jeśli nic nie zrobił, a teraz w ogóle, nie ma opcji, żeby go czymkolwiek namówić, żeby usiadł :-(. a właśnie staram się namawiać, ale nie zmuszać.
 
rozmawiałam z panią Lodzią, najstarszą i najbardziej doświadczoną opiekunką w żłobku, która ma super podejście do dzieci, Maciek ją uwielbia, i powiedziała mi, że nie robią nic szczególnego, np czytają bajeczki na nocniczkach. ale jest jedna podstawowa różnica - w żłobku siedzą na nocniczkach grupowo, a wiadomo z innymi dziećmi pewnie chętniej usiądzie. widząc, że jego koledzy robią to do nocnika na pewno chce robić to samo. no niestety, w domu drugiego dziecka nie mam ;-). tutaj nawet na pytanie, czy zrobił już kupę do pampersa jest tylko 'nie!' i koniec dyskusji. ostatnio nawet jest problem z przewijaniem, nie chce dać sobie zmienić pampersa z kupą :dry:. wygląda to tak, jakby z jakiegoś powodu strasznie się zraził, tylko zastanawiam się kiedy i w jaki sposób.
 
rozmawiałam z panią Lodzią, najstarszą i najbardziej doświadczoną opiekunką w żłobku, która ma super podejście do dzieci, Maciek ją uwielbia, i powiedziała mi, że nie robią nic szczególnego, np czytają bajeczki na nocniczkach. ale jest jedna podstawowa różnica - w żłobku siedzą na nocniczkach grupowo, a wiadomo z innymi dziećmi pewnie chętniej usiądzie. widząc, że jego koledzy robią to do nocnika na pewno chce robić to samo. no niestety, w domu drugiego dziecka nie mam ;-). tutaj nawet na pytanie, czy zrobił już kupę do pampersa jest tylko 'nie!' i koniec dyskusji. ostatnio nawet jest problem z przewijaniem, nie chce dać sobie zmienić pampersa z kupą :dry:. wygląda to tak, jakby z jakiegoś powodu strasznie się zraził, tylko zastanawiam się kiedy i w jaki sposób.

Domyśliłam się że inne dzieci to stymulator i zachęczacz ;-)
A może chodzi o samo pytanie - moja też jak pojawiła się Laura to zaczęła popuszczać czy robić kupę w majtki - zaczęliśmy więc pytać czy chce iść do łazienki itp itd i w pewnym momencie się wkurzyła i krzyczała nawet jak nie zadaliśmy pytania - kiedy przestaliśmy pytać to się uspokoiła i mogliśmy przeprowadzi rozmowę na temat sikania - wiem że twój Maciek jest mniejszy i rozmowa może być trudna ale może wzięcie go pod włos pomoże?
 
tylko co ja mam mu powiedzieć? wiem, że to głupie pytanie może, ale naprawdę wiele wiele razy próbowałam mu tłumaczyć o ile lepsze jest załatwianie się na nocnik, ale on zdaje się mnie w ogóle nie słuchać :-(. w każdym razie nigdy go żadne moje słowa nie przekonały.
 
tylko co ja mam mu powiedzieć? wiem, że to głupie pytanie może, ale naprawdę wiele wiele razy próbowałam mu tłumaczyć o ile lepsze jest załatwianie się na nocnik, ale on zdaje się mnie w ogóle nie słuchać :-(. w każdym razie nigdy go żadne moje słowa nie przekonały.

Może - jesteś już dużym chłopcem a duzi chłopcy nie robią siku do pampersów itp itd - może przekupstwo - idźcie do sklepu i niech wybierze jakaś zabawkę - powiedz że jeśli nie będziesz wydawać pieniędzy na pampersy to kupisz mu tę zabawkę - albo (u mnie działało) - kup czaderskie majtki - u nas były to księżniczki....

Albo będziesz musiała dać sobie spokój na jakiś czas i za miesiąc wrócić do tematu (tez to przerabiałam)
 
reklama
o dużych chłopcach nie sikających do pampersów już przerabialiśmy, przekupstwo też było, chociaż nie obiecywałam mu jeszcze zabawki, muszę spróbować. majteczek ma kilka par, jakieś w samochodziki i ufo. bardzo mu się podobają, ale każe sobie ubierać na pampersa. będę jeszcze próbować, jak nie to znowu odpuszczę. chociaż nie magluję tematu non stop tylko spokojnie, z przerwami. naprawdę mam nadzieję, że to już niedługo nastąpi...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry