Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Wiesz moja siostra też swgo czasu miała manie wkładania do nosa wszystkiego co się tylko tam mieściło.Kilka razy wsadziła fasole i nie obyło się bez interwencji lekarza.A najczęściej wkładała tam sobie kwiatki bo jej pachniały..Moja mama miała z nią utrapienie.Ja z kolei pchałam się zawsze do prądu.Do dziś nie zapomne jak włożyłam jakiś kabel z radia chyba uziemnienie czy antene do kontaktu-to był ostatni raz-tak mnie kopło,że wpadłam pod łóżko.Dobrze że nic się mi nie stało ale tak się wystarszyłam,że do dnia dzisiejszego boję się prądy,Nawet jak zmieniam żarówke wykręcam korki,
Zamiłowanie do prądu miał mój królik. Uwielbiał gryźć kable - któregoś dnia wszedł między łóżko a ścianę w momencie kiedy odsuwałam łóżko zauważyłam że gryzie kabel od tv - nie wiem jak ale po ugryzieniu kabla dymek mu poszedł z buźki - lekko futerko podskoczyło a tv się wyłączył. Dziwne jest to że przeżył, niestety nie nauczyła go ta historia nie gryzienia kabli.



