Ja również uważam, że tkwienie w niszczącym związku jest bez sensu i lepiej wziąść rozwód..
Życie w samotności nie jest piękne, ale lepsze jest życie w pojedynkę z godnością, niż ciągłe poniżanie.
U mnie sytuacja wygląda trochę inaczej, bo byliśmy zgodnym małżeństwem, ale wszystko się popusło, kiedy mąż
wyprowadził się, bo podjął dodatkową pracę,żebyśmy mogli mieć swoje mieszkanie, bo cały czas mieszkaliśmy u moich rodziców.
Z tym, że od kiedy on nie mieszka z nami jest coraz gorzej. Na początku nie znałam powodu, dla którego on się wyprowadził..
Twierdził, że mysłał, że nie zrozumiem tego, co on robi. Po jakimś czasie dogadaliśmy się, ale nic nie wyglądało i nie wygląda, tak jak on obiecywał. Jego obietnice mają się nijak do jego czynów. Na życie za mało pieniędzy mi daje, z samochodu wgl nie mogę korzystać.. a widuję go średnio 2-3 razy w tygodniu.. Mogłabym bez końca wymieniać jego zagrywki, najgorsze jest to, że gada, że tęskni, że chce być z nami, żeby wszystko było jak dawniej, ale on nic nie robi nic w tym kierunku.. nie wiem jak dalej będzie, męczy mnie ta samotność. życie w takiej agonii.. :-(