hej,a my niedawno wrocilismy,zmeczeni,mloda juz przysypiala w tranwaju,ale teraz jeszcze na nogach za chwilke wanna,kolacja i spanie,pogoda wykorzystana najpierw przedstawienie pozniej lody i na jordanie na kocu piknik i zabawa na plac zabaw jednym i drugim,
plac zabaw ten drugi caly w piasku,wiec nie latalam za mloda,bo juz mnie nogi bolaly,mielismy wychodzic,nie wiem czy nie mam cos z krazeniem,bo niby nog nie puchna,ale takie dziewne uczucie i tak pusluja cieplo stopy???a baba taka dosc mloda po 30,abym nie krzyczala jej do ucha,ciekawe jak ja do niej ucha jak bylam do niej plecami odwrocona,ja ze nie krzycze tylko dziecka wolam,ze jej przeszkadza to sie sama przesiadzie,bo pelno dzieci glosno sie zachowuje,w ogule w parku pelno lawek,a ta usiadla przy plac zabaw,a ona do mnie ze sie dosiadlam bez pytania i jakies tam dasy do mnie,ta ja do niej jak pol lawki w parku wolne to usiadlam z kolezanka,a dzieci biegaly,gdzie na publicznej lawce bede sie pytac,choc zazwyczaj sie pytam,ale tam polowa wolna,zadnych rzeczy nie mieli,publiczna lawka jest do wszystkich,bede ja o zgode pytac,prywatna no moze miec na dzialce u siebie,a nie w parku i to przy plac zabaw i ze nie bede z nia gadac,a jak ona tak sobie podspiewywala do siebie to mnie nie pytala czy moze, juz mialam jej powiedziec,ze podspiewuje jak nacpana na tej lawce,