reklama

Codzienne rozmowy Samotnych rodziców

u mnie pietro nizej sa 2 kundelki,z czego jeden jest naprawde grozny... jak dla mnie koszmar bo boje sie chdzic z mala, takie spotkanie z nim nie nalezy do milych.
raz jak bylam z psem zucil sie na mnie, ale na szczescied nic sie nie stalo, a najlepsze w tym wszystkim jest to ze straz nie moze z nim nic zrobic poki kogos nie pogryzie... i dziwic sie ze w tv ciagle pokazuja ze pies pogryzl...

koszmar. ale takie mamy prawo.

my wczoraj bardzo fajnie spedzilismy wieczor, teraz ide ogarnac pokoj mlodej bo kolezanka z dziecmi przyjdzie wiec bede miala troche luzu
 
reklama
jaimis ja tez uwazam ze pies to tylko pies, i chociaz mam malego psiaka nie pozwalam go nawet glaskac, on przed oliwka nie mial kontaktu z innymi dziecmi wiec po co ryzykowac..

kurde ale u nas dzis cieplutko jest...
 
Devil a u mnie w bloku był doberman którego właściciele się bali :no: i kiedyś mojego psiaka chciał zjeść ale moja się nie dała;-)

U mnie rodzice przestali używać klucza od domu, bo tez nikt nie był tak odważny by wejść na piętro. Listonosz gdy przychodził krzyczał z dołu ....
Nie mieliśmy tego psa od szczeniaczka, byc moze dlatego był agresywny. Pogryzł w domu wszystkich - mnie - moją mamę - tylko ojca sie bał. Moja mama do dzisiaj nie ma czucia w jednym palcu. Ja - dzień przed studniówką wyglądałem jak mumia egipska - na głowie miałem skorupę z krwi ...
Pies zabójca ... - nikomu nie radze.
Ze stalowym kagańcem radził sobie w ciągu kilku sekund. Kilkakrotne uderzenie o asfalt i po kagańcu.
raw musiałem odwieźć do weterynarza kundelka sąsiada którego dopadł mój Doberman. Weterynarz sie zastanawiał od czego zacząć szycie ...
Ten kundelek wyglądał jak porwana torba papierowa na pieczywo .... miał tak poszarpaną skórę, że pierwszy raz w życiu zemdlałem ...
Niestety musiał skończyć w tragiczny sposób, by nie spowodować tragedii wśród ludzi. :(
 
Anne.ges, a może chcesz jamnika ??? Nieagresywnego rzecz jasna.

Moja koleżanka z Grodna znalazła dobermana nad Niemnem. W koncu po tygodniu wzięla psa do domu, bo on tam koczował i najwyraźniej czekał na własciciela. Pewnego razu w domu pies mało co by ją nie zagryzl, gdyby jej matka nie weszła do pokoju. "Najśmieszniejsze", że pies okazał skruchę, bo wiedział, że źle zrobił.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry